Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości! (Mk 5, 34)

Katarzyna Marcinkowska

Katarzyna Marcinkowska

- z wykształcenia filozof (MISH UJ). Szczęśliwa żona Mariusza, mama Irusia i Stefanka. Zafascynowana teologią ciała, filozofią dialogu, nowym feminizmem oraz macierzyństwem w jego wszystkich wymiarach. Szuka wciąż nowych możliwości łączenia teorii z praktyką. Autorka Kalendarza Kobiety 2014, 2015 i 2016 oraz projektu Między Niewiastami. Prowadzi warsztaty, konferencje i spotkania dla kobiet. Wraz z mężem prowadzi konferencje i warsztaty na temat miłości oraz różnic płciowych oraz kurs przedmałżeński „Przepis na Miłość!”. Wierzy w miłość na całe życie, w piękno i prawdę, w „geniusz kobiety” oraz w to, że „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

URL strony:

Cały rok... z nimi! Czyli wspomnienia między niewiastami Nowego Testamentu (cz. 2)

2017 był rokiem z kobietami Nowego Testamentu. Pomocą, motywacją i przewodnikiem na tej drodze był Kalendarz Kobiety 2017, program #jawJEGOoczach i NoTes Kobiety. Druga część przypomnienia wszystkich kobiet, które były z nami na tej drodze!

Pierwsza część tutaj

 

(8) Kobieta pochylona

 

„Jezus przywołuje także mnie. Czuję, że nie mam siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż mnie uwolni z moich słabości. Mam za to wykonywać kroki, działać na tyle, na ile jestem w stanie, by On mógł w pewnej chwili powiedzieć mi: Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy.” Monika (wypowiedź na naszej grupie formacyjno-rozwojowej)

Więcej o Kobiecie, która wychwala Pana

 

(9) Kobieta pochwycona na cudzołóstwie

 

 

 

„Właśnie taki jest Pan. Spotkanie z Nim i z historią kobiety cudzołożnej dało mi tę pewność, że On nie tylko nie potępia, ale i zachęca do przemiany i zaczynania od nowa...nawet jeśli to od nowa to już tysięczne postanowienie.” Aleksandra (wypowiedź na grupie formacyjno-rozwojowej)

 

(10) Pryscylla

 

Pryscylla dotyka tego obszaru w moim sercu, w którym brakuje mi odwagi. Każdy fragment z Dziejów Apostolskich czy Listu do Koryntian ukazuje ją jako osobę pełną entuzjazmu, gotową do świadczenia o Chrystusie, nieustraszoną w wierze. Jest ewangelizatorką, która nie zważa na trudności, umie rezygnować z siebie, oddaje się całkowicie służbie Bogu...” Asia (wypowiedź do NoTesu Kobiety)

(11) Lidia

 

„Lidia uczy mnie odwagi - aby wyjść poza ramy, w których fukcjonuję i aby otwierać dom i serce na potrzebujących” Ania (wypowiedź do Kalendarza Kobiety 2017) 

Więcej o Lidii

 

(12) Elżbieta 

 

 

„Bliskie są mi pragnienia serca Elżbiety. Tak jak ona chcę wierzyć w to, że to, co po ludzku beznadziejne, z Bogiem i u Boga staje się możliwe.” Dorota (wypowiedź do Kalendarza Kobiety 2017) 

Więcej o Elżbiecie

 

(13) Maryja 

 

„On wie co dla mnie najlepsze, niech będzie tak, jak On chce, chcę iść tą drogą, którą mnie prowadzi, ufam , choć nie rozumiem, choć czasami tak ciężko. Chcę uczyć się od Maryi zaufania do Bożych planów wobec mnie. Maryjo, Mamusiu Moja, bądź przy mnie.” Ilona (wypowiedź na naszej grupie formacyjno-rozwojowej)

Więcej o Maryi

 

(14) Maria Magdalena

 

„Najbardziej poruszyła mnie Maria Magdalena, która pozostała tam, „siedząc naprzeciw grobu." (Mt 27, 61) Nie tylko wytrwała przy Jezusie, ale pozostała przy grobie, jakby chcąc ofiarować cząstkę siebie, swojej obecności. Nie wróciła do domu i nie zajęła się swoimi sprawami. Maria Magdalena uczy mnie niesamowitego trwonienia siebie dla Jezusa i dla drugiego człowieka, w którym odkrywam Jezusa. Jest dla mnie wzorem pozostawania w najtrudniejszych momentach życia, ale nawet głębiej trwania tam, gdzie zewnętrznie wszystko wydaje się skończone i gdzie po ludzku nie ma już nic do zrobienia. Wytrwać wtedy, gdy nie ma już żadnej nadziei i jako pierwsza doświadczyć poranku Zmartwychwstania!” Małgorzata Heigelmann (wypowiedź do materiałów do programu NoTes Kobiety)

Więcej o Marii Magdalenie

 

***

Ale to nie koniec!

Jeśli chciałabyś wyruszyć w podróż z kobietami Nowego Testamentu - wciąż jest na to czas. Wciąż jest na to dobra okazja!

Pomocą może stać się NoTes Kobiety

Między niewiastami Starego Testamentu (1) Ewa | + planer na styczeń!

Droga Ewo!

Nie mogło Ciebie zabraknąć. Nawet mogę powiedzieć więcej - nikt inny nie mógł pojawić się na początku tegorocznych spotkań z kobietami Starego Testamentu, jak właśnie Ty! Ukazujesz nam piękno Początku i Źródła. Przypominasz, że przyczyna naszego życia nie ma żadnego wytłumaczenia dla ludzkiej logiki, bo Miłość ją przekracza! W Twoim blasku  - jako Córki Króla i w Twoim upadku - jesteś bliska wielu z nas. Może my kobiety rozumiemy Ciebie najlepiej, właśnie w tym rozdarciu. Próbuję od wielu lat zrozumieć dlaczego. Dlaczego tak było u Ciebie i dlaczego tak dzieje się też u nas.

Czy myślałaś o sobie Córka króla - jak to dziś głosimy? Jestem tego bardzo ciekawa! Czy usłyszałaś od Stwórcy, że jesteś bardzo dobra i bardzo piękna? Bo wiem, że On tak właśnie powiedział (zob. Rdz 1, 31). Powtarzają to do dziś ludzie w niemal wszystkich językach, w różnych zakątkach świata. My wiemy. Ty musiałaś mieć namacalne dowody i bliskość Tego, który to potwierdzał. Czy można chcieć więcej pewności? Wyobrażam sobie, jak przeglądasz się z zachwytem w tafli wody albo w oczach Adama, jak ozdabiasz swoje włosy kwiatami, może głęboko przejęta swoim wielkim zadaniem w świecie – niesienia tego dobra-piękna dalej. A może nawet za bardzo o tym nie myślisz, nie uwznioślasz tego, co jest i tak już wzniosłe, tylko po prostu - jesteś. Wiesz, że nic nie dodaje ani nie ujmuje Ci wartości. Jesteś kim jesteś. Jesteś, kim On chciał, byś była. Czy to nie jest wystarczające?... Podejrzewam, że nie masz pokusy porównywania się, czujesz się jedyna, wyjątkowa. Bo i przecież taka jesteś, taką Cię poznajemy. Nieważne, czy byliby wokół inni ludzie, inne piękne kobiety, Ty jesteś jedyną Ewą. Jedyną taką Ewą. Masz potwierdzenie. Roześmiane oczy Adama, Boskie spojrzenie i może nawet jeszcze pamięć o Jego dotyku. Jesteś kochana. Twoje życie ma cel i sens. Wiesz, że nie żyjesz dla siebie. Wszystko jest takie jasne i proste. Ale… no właśnie: ale. Pewność można zaniedbać, można przestać ją pielęgnować.

Zapominasz. Rozmowa z wężem zmienia wszystko. Zasiewa wątpliwość. A może jednak nie jesteś taka piękna? A może jednak czegoś Ci brakuje? Może mogłabyś być jeszcze piękniejsza, mądrzejsza, może mąż kochałby Cię mocniej, może stałabyś się lepszą - udoskonaloną własną mocą - wersją siebie? Może mogłabyś mieć więcej?

Zasugerowałaś się więc spojrzeniem kogoś obcego. Cudzym głosem. Jestem pewna, że w głębi serca wiesz, kim jesteś, ale przestałaś „to” czuć. Gorszy dzień albo dni. I stało się… Słowa kogoś, kogo nie znasz, stają się kluczowe. Może on ma rację, może z oddali widzi się więcej? Spojrzenie węża staje się bardziej znaczące od spojrzenia Boga - i to spojrzenie kogoś, z kim nie masz relacji, kogoś, kto nie ma do Ciebie dostępu, kogoś, komu nie można przecież zaufać w takiej sprawie! Zerwanie owocu to nie tylko złamanie zasady, którą Bóg postawił z Miłości, ale też wyraz zapomnienia o tym, czyje słowo jest prawdziwe i kto ma rację na Twój temat. Zapominasz może, że to nie pełne zachwytu spojrzenie Adama i pełen przebiegłości wzrok węża mówią prawdę. Zapominasz, że Adam spał, Adama jeszcze nie było, kiedy Pan był z Tobą. To z Nim pierwszym jesteś w relacji, to ta relacja Cię określała. Gubisz się i zamiast wyciągnąć rękę w stronę męża albo w stronę Boga, zamiast szukać pomocy – chwytasz za jabłko – obietnicę czegoś więcej. Bycia kimś, kim wcale nie jesteś i kim nigdy nie miałaś być. Obietnicę - by być kimś, kogo wymarzył sobie ktoś obcy.

Ale to nie jest koniec. Bo po tym fatalnym błędzie zdarzy się coś, czego nadal ludzka logika nie ogarnie. Jego ratunek. Jego miłość. Jego przyjście, które jest kolejnym potwierdzeniem KIM naprawdę jesteś w Jego oczach. 

 

*** 

uBOGAcONA historią Ewy

„Ewa jest mi kobietą bardzo bliską z wielu powodów. Jeszcze do niedawna trudno mi było odnaleźć w sobie świadomość, że jestem koroną Bożego stworzenia, kimś szczególnie przez Niego wybranym i stworzonym z miłości. Nie umiałam dostrzec w sobie tego piękna, którym może zachwycić się Adam.

Dzięki Jego łasce i pomocy zbudowałam swoją wartość i odczytałam w sercu Jego piękne obietnice. Wkrótce będę żoną, a jeśli Bóg zechce - również matką. On nie powiedział Ewie, że będzie to łatwe powołanie. Jestem jednak przekonana, że podczas jego realizacji Bóg nigdy mnie nie zostawi.  Będzie walczył o mnie nawet wtedy, kiedy zerwę z Nim więź z powodu moich grzechów. Da mi okrycie ze skór - zapewnienie o swojej miłości.”

Renata 

 

***

Krótkie komentarze do historii Ewy i Adama 

 ***

FB LIVE o Ewie

10.01 zapraszam na fb live! Właśnie o Ewie! 

Grupa dla użytkowniczek Kalendarza Kobiety 2018 - uBOGAcONE

 ***

Niespodzianka!

Planery do pobrania.

Do pobrania planer na styczeń 2018! Planery na 2018 rok są udostępniane na grupie, a także od lutego będą wysyłane przez newsletter Serce Kobiety do osób zapisanych na listę! :-) (Zapisy na stronie głównej!) 

 

***

I z uśmiechem... :-) 

A któż to przegląda Kalendarz Kobiety 2018? Czyż nie nasza Ewa, ta Pierwsza? Córka Króla?

Ewie na pewno spodobałby się Kalendarz Kobiety 2018: piękny, pachnący lawendą (niemalże), dobry do zdobycia wiedzy...  a co najważniejsze, taki, który pomaga FORMOWAĆ kobiece serce. Rozpoznawać pragnienia, dokonywać wyboru, zmieniać myślenie i oczyszczać spojrzenie. Ewa więc dumnie zaprasza na drogę z kobietami Starego Testamentu, od których będziemy się uczyć w 2018 roku. Uczyć tego, co znaczy uBOGAcONA i jak być dzielną niewiastą w codzienności 

Kalendarz Kobiety 2018: Kobiety Starego Testamentu - więcej na www.sklep.sercekobiety.pl 

Jak korzystać z Kalendarza Kobiety 2018? | Czyli Inspiracje (1)

Nowy rok, nowe cele, nowe wyzwania i nowy Kalendarz! Zaczynam już wielkie odliczanie do tej chwili, kiedy będzie w użyciu. Codziennym. Nie tyle do zdjęć, ale do prawdziwego zapisywania. Mam wiele nadziei i pragnień związanych z tym 2018 rokiem. Mam nadzieję, że Wy również! :-)

W tym roku w Kalendarzu Kobiety pojawiły się nowości, m.in. małe naklejki, strony do kolorowania, odświeżone planery i naturalnie, pojawiają się pytania: jak ich użyć? Ja mam masę pomysłów. Wy też macie ich dużo - co widać na naszej facebookowej grupie. Miałam też jakiś zamysł w takim ich ułożeniu, ale ostateczne i praktyczne zastosowanie tych wszystkich możliwości leży po stronie każdej z nas, która z nich korzysta. I nawet o tym warto sobie przypomnieć na sam początek. O tym, że nie ma gotowych rozwiązań. Nie ma też uniwersalnych propozycji. I o tym, że nie chodzi o drogę na skróty, która omijałaby odkrywanie naszej drogi. Tak naprawdę kreatywność to droga poszukiwania tego, co nam pomaga. Ważna i pomocna droga. Nasza droga, która ma nas prowadzić ku temu, co dla nas najważniejsze. Czyli ku Bogu, a wraz z tym celem - ma nam pomagać kształtować siebie, skupiać myśli na tym, co Boże. Forma i efekt artystyczny nie są więc najważniejsze, choć i one mogą przynosić satysfakcję i dawać radość. Jednak dobrze jest nie skupiać się na nich za-bardzo. No, chyba że myślimy o tworzeniu dzieła sztuki i wystawieniu go kiedyś w galerii! ;-)

Choć, mówiąc już całkiem poważnie, jest jeszcze większe dzieło, które kształtujemy (właśnie i tą kreatywną drogą!) - dzieło, którym jesteśmy my same! Piękno Dzieło Boże! 

A więc do pracy, Córki Ojca Niebieskiego! Odwagi! 

Na sam początek podpowiadam, jak można zapełnić strony otwierające każdy miesiąc - strony popularnie nazywane kolorowankami, obok których pojawia się cytat z Pisma Świętego. Mam nadzieję, że znajdziecie tu wskazówkę dla siebie - pomocną do pracy z Kalendarzem Kobiety lub do innej kreatywnej - ale też duchowej - aktywności. Przewodnik do pobrania poniżej (nad notką o autorce wpisu).

_____

Dalsze części przewodnika będą udostępnione w najbliższych dniach dla użytkowniczek Kalendarza Kobiety 2018 na naszej facebookowej grupie. 

Cały rok... z nimi! Czyli wspomnienia między niewiastami Nowego Testamentu (cz. 1)

Kiedy rozpoczynał się rok 2017 - droga z kobietami Nowego Testamentu wydawała mi się bardzo długa, a jej koniec był jakby całkowicie poza moim horyzontem. Końca nie było widać! Dziś wydaje mi się, że była to tylko chwila, choć oczywiście tak nie jest! Przeglądanie materiałów z ostatnich 12 miesięcy dobrze mi to ukazuje. Dla mnie i dla wielu kobiet, które korzystały z programu #jawJEGOoczach, Kalendarza Kobiety 2017 czy z NoTesu Kobiety - to był czas pracy a także spotkań między niewiastami Nowego Testamentu. Czas odkrywania siebie w nich i zbliżania się dzięki temu do Jezusa. Robiłyśmy małe kroki w Jego stronę, które okazywały się niekiedy bardzo trudne, czasem - z naszej perspektywy - za małe, by do Niego dojść, ale bardzo często - to one zmieniały niemal wszystko. A właściwie nie one, nawet nie my, tylko On! Czuję dziś ogromną wdzięczność za ten rok! Tak wielką, że mam ochotę tańczyć i śpiewać! ;-) Ale chyba lepiej będzie na spokojnie podzielić się z Wami tym czasem.

Na zakończenie więc (choć to wcale nie znaczy, że rozdział kobiety Nowego Testamentu zostaje zamknięty!) przywołuję nasze bohaterki wraz z krótkimi wypowiedziami kobiet, które dzieliły się swoimi poruszeniami na naszej grupie lub w Kalendarzu. Ten wpis przygotowuję ze szczególną dedykacją dla tych z Was, które były razem ze mną na tej drodze, a także dla tych z Was, które może trafiły na Serce Kobiety niedawno i nie były z nami. Może to będzie zachęta, by wyruszyć w taką podróż? (Zaproszenie jest ciągle aktualne! Wystarczy nabyć NoTes Kobiety lub po prostu - od razu! - otworzyć Pismo Święte) A może będzie to też dla Was umocnienie na Nowy Rok - który będzie tym razem w Sercu Kobiety przebiegał pod hasłem: Kobiety Starego Testamentu (zgodnie z rytmem Kalendarza Kobiety 2018)

A więc zdjęciowe i linkowe wspomnienia! Część 1. Druga - już za kilka dni.

(1) Samarytanka

 

„Dziękuję, że pozwoliłaś Bogu do tego momentu Cię poprowadzić... A Tobie Panie, za to, że TRZEBA BYŁO Ci przejść przez Samarię. Za każde TRZEBA i za każdą Samarię mojego życia, za każde spotkanie przy studni. Odkrycie prawdy o sobie pod Twoim okiem wyzwala i zdziera zasłonę, która Ciebie przysłania.” Beata (wypowiedź na grupie)

Więcej o Samarytance

 

(2) Kobieta cierpiąca na krwotok

„Dla Niego mojego problemy są ważne. Właśnie dzięki historii o kobiecie cierpiącej na krwotok wiem, że Jezusa nic ode mnie nie odstraszy. Nieważne, jak bardzo zbłądzę, w jak wielkie bagno wciągnie mnie świat, On tam ze mną jest, weźmie mnie na bok, nie patrząc na potępiający wzrok ludzi, i wysłucha, i da ukojenie.” Klaudia (wypowiedź do Kalendarza Kobiety 2017)

Więcej o kobiecie cierpiącej na krwotok  

 

(3) Córka Jaira 

 

 

„Jego słowa: dziewczynko, mówię ci, wstań! potrafią uśmierzyć każdy mój ból, smutek, rozpacz. Dzięki Niemu wstaję - już nie jako mała, bezbronna dziewczynka, ale piękna, dzielna i wartościowa kobieta - czerpiąca siłę z Jego obecności.” Agnieszka (wypowiedź do NoTesu Kobiety)

Więcej o córce Jaira

 

(4) Ta, która bardzo umiłowała 

„Dziękuję Panu za taką niezwykłą tęsknotę serca, nieporównywalne z niczym pragnienie Jego miłości, które pokona wszystkie przeszkody i bariery - te we mnie i te zewnętrzne. Kobieta wychodzi z tego spotkania przemieniona, bo spojrzenie Jezusa zawsze jest pełne miłości. Ona wierzyła cały czas, że nie ma takiej rzeczy, której Chrystus nie mógłby wybaczyć.” Renata (wypowiedź do NoTesu Kobiety)

Więcej o Tej, która bardzo umiłowała

 

(5) Kananejka

 

„Odkryłam, że nawet jeśli Bóg nie odpowiada na moje modlitwy, to nie oznacza, że ich nie słyszy. Bóg widzi więcej niż człowiek i pewne rzeczy mogą się wydarzyć dopiero po jakimś czasie.  Kananejka uczy mnie wiary, takiej głębokiej i wytrwałej, a także pokory. Uczy, że trzeba cały czas walczyć o to, co się kocha, uczy, aby się nie poddawać.  Bóg czeka na naszą pokorę, poddaje nas próbom, aby sprawdzić, czy będziemy Mu wierni. Kananejka uczy mnie również trwania cały czas przy Bogu, pomimo przeciwności, przeszkód.” Diana (wypowiedź na grupie)

Więcej o Kananejce

 

(6) Marta 

 

„Pomyślałam sobie - dobrze Jezu, od teraz nie będę zamartwiała się tyloma rzeczami, a oddam to Tobie i będę jak Maria. (…) I tak każdego dnia czytam Jego Słowo i zapisuję fragmenty, które w jakiś sposób najbardziej mnie dotykają. Wstaję w tym celu wcześnie rano, aby przez cały dzień móc nosić w sobie Jego słowo i starać się je zrozumieć.” Gabriela (wypowiedź na grupie) 

Więcej o Marcie

 

(7) Maria z Betanii

 

 

 

Subskrybuj to źródło RSS