Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała słów Pawła (Dz 16, 14)

Kobieta rządzi

Pewien starożytny paradoks brzmi mniej-więcej tak:
Mały synek rządzi swoją matką, matka rządzi ojcem, ojciec rządzi Ateńczykami, Ateńczycy – Grecją, a Grecja – światem. Wniosek? Chłopiec rządzi światem.

Oczywiście, mamy tutaj do czynienia z błędem logicznym. Analogie są wszak zbyt słabe, ale to sprawa jasna i teraz nieistotna. Zastanawiam się najmocniej nad drugim przejściem: mama rządzi tatą. I o tym teraz.

Zastanawiałam się ostatnio z koleżankami, jaka jest nasza kobieca sytuacja w świecie, w polityce, w biznesie. Mamy gorzej. Mało nas choćby w Sejmie. Mało nas na filozofii, mało nas – prawdziwych poetek i pisarek. Trochę to dziwne, przykre...W niektórych sytuacjach trudno dziwić się feministycznym postulatom (nie wszystkim, żeby było jasne!).

Może jednak dobrze, że nie kobietom został powierzony całkowicie ster do rządów nad światem?;-) Nasza zmienność mogłaby być niekiedy ciężkim balastem. Kobieca uczuciowość nie potrafiłaby niekiedy stawiać twardych tez i bolesnych dla innych rozwiązań. A może po prostu - chciałybyśmy zawsze za wszelką cenę „dogadać się”? Chwała Bogu, w wielu dziedzinach i sferach życia kobiety na równi z mężczyznami podejmują najróżniejsze zadania. Nie brak wybitnych kobiet-strategów, dyplomatek i bizneswoman, ale czy jest to reguła?

Czy to znaczy, że panowie – gotowi do zdobywania, czasem bitwy, nieokiełznania, dzikości – właśnie oni sami rozporządzają światem, skoro w wielu przestrzeniach publicznych jest ich procentowo więcej niż nas, niewiast?

I tu właśnie odpowiedź niesie paradoks. Bo jakże nie mówić o wielkiej roli kobiety: żony i matki, która naprawdę potrafi mężczyznę uwrażliwiać, otwierać na piękno, częstokroć hamować przed najgorszym. Która z pań nie słyszy: „gdyby nie ty, już dawno bym to rozwalił”, „gdyby Ciebie nie było, rzuciłbym to wszystko, nie miałbym po co i o co walczyć”? Która z nas nie czuje, że w jej obecności każde wulgarne słowo zmienia się w lekki eufemizm? Że nasz uśmiech pomaga łagodzić, uspokaja, nasze serce jest schronieniem dla wielu, to my dajemy motywację naszym mężczyznom do zmian, do zmieniania siebie, do zmieniania świata na lepsze.

Nie jest to żadne odkrycie. Ale jakże nobilituje kobietę. Naprawdę, gdy myślę, że mamy taką władzę, to aż się boję.
Że o niej zapomnimy.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS