Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5, 22 - 23)

Ta, której Pan otworzył serce

Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała słów Pawła... Dz 16, 14

Lidia (por. Dz 16, 11-15. 40)  może przypominać dzielną niewiastę z Księgi Przysłów (Prz 31, 10-31). Gospodarna pani domu, kobieta biznesu ubrana w purpurę i wyczulona na sprawy duchowe. Wstaje o świcie, dobrze rozdziela obowiązki, prowadzi udane interesy, a przy tym ma serce otwarte na innych ludzi i samego Boga. To właśnie Jego pragnie jej dusza, a On ją odnajduje i woła po imieniu. Lidia najpewniej jest już nawrócona na wiarę w jedynego Boga. Poznaje Pisma, dowiaduje się więcej o Panu i o historii Izraela. Tego dnia, kiedy zmienia się jej życie, trwa spotkanie w kobiecym gronie. Przy rzece, najpewniej w synagodze. Może razem się modlą, może rozmawiają o swojej codzienności, o tym, jak spędziły poranek, o tym, ile jeszcze muszą zrobić w domu, o tym, co znaczy być kobietą. Rytm ich spotkania zakłóca pojawienie się św. Pawła, który zaczyna opowiadać zebranym niewiastom o Jezusie. Lidia słyszy każde słowo bardzo wyraźnie. Dobra Nowina przenika do jej serca, a ona zaczyna rozumieć, jaka jest najgłębsza prawda o Bogu, i już wie, że na to właśnie czekała. Czekała na Jezusa. Choć nie może Go teraz dotknąć i usłyszeć, staje się jej bliski, pragnie relacji z Nim! Pragnie Go poznawać! Ma w sobie tyle otwartości i gotowości, że przyjmuje tę naukę natychmiast. Duch Święty współdziała z nią. Daje jej pewność, pokój i odwagę, by nie zostawić tej Miłości dla siebie. Robi przestrzeń – dla innych i dla Boga – w swoim sercu i swoim otoczeniu. Lidia wraz z bliskimi i służbą przyjmuje chrzest, a następnie otwiera drzwi swojego domu dla innych wierzących. Nie tyle nawet zaprasza, ile wymusza na apostołach wejście w jej progi. Jest konkretna, konsekwentna, pewna siebie, gościnna. Umie zarządzać, umie prowadzić, choć sama wie, że i ona jest prowadzona. Zapewne chce czerpać pełnymi garściami z obecności swoich gosci, aby jeszcze więcej zrozumieć i jeszcze bardziej dać się przemieniać łasce. A kiedy apostołowie już odejdą, drzwi jej domu będą dalej otwarte dla tych, którzy będą chcieli spotkać się we wspólnocie. Być może Lidia nigdy nie zostawia swojej pracy, nie przestaje wyrabiać i sprzedawać purpury. Może z równie wielką siłą przekonywania mówi teraz o Jezusie najbogatszym. Opowiada im o Jego zmartwychwstaniu, a także o swoim nowym życiu. I o tym, że jest cenniejsza niż perły i purpura.

***

 

Fakty o Lidii:

Pochodziła z Tiatyry w Lidii.

Zajmowała się sprzedażą purpury (może właśnie dlatego, że jej miasto pochodzenia słynęła z tej produkcji).

Mieszkała w Filippi.

Była najpewniej poganką nawracającą się na wiarę w jedynego Boga.

Spotkała św. Pawła i jego towarzyszy w szabat podczas kobiecego spotkania modlitewnego.

Przyjęła wiarę chrześcijańską, poruszana głoszeniem św. Pawła. 

Była najpewniej niezamężna i zamożna - sama zarządzała swoim domem.

Została ochrzczona z całym swoim domem - czyli była pierwszą chrześcijanką w Europie!

Gościła u siebie apostołów.

Wspomnienie św. Lidii obchodzimy 3 sierpnia.

 

Czego uczy mnie dziś św. Lidia? 

Otwartości. Gotowości, by iść głębiej i dalej w życiu duchowym. Odwagi. Oddania się Panu. Wierności modlitwie i swoim obowiązkom. Gościnności. Pewności siebie.

A czego św. Lidia uczy dziś Ciebie? 

 

Czytaj dalej...

Włącz się w tworzenie Kalendarza Kobiety 2018!

Powstaje nowy Kalendarz Kobiety...  Kalendarz na 2018 rok. Motywem przewodnim Kalendarza Kobiety 2017 były kobiety Nowego Testamentu. W kolejnym roku towarzyszyć nam będą kobiety Starego Testamentu.  W związku z tym pragnę zaprosić Was - już po raz czwarty - do włączenia się w tworzenie tego wydawnictwa. Zapraszam Was do dzielenia się refleksjami na temat kobiet Starego Testamentu (najlepiej jednej wybranej). Czego uczy Was jej historia? W jaki sposób ta postać jest Wam bliska? Wybrane wypowiedzi zostaną opublikowane w Kalendarzu. 

Na Wasze wypowiedzi czekam do 18.06.2017. Wypowiedź powinna zmieścić się w 5 zdaniach. Wysyłajcie ją na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Autorki opublikowanych odpowiedzi otrzymają egzemplarz Kalendarza Kobiety na 2018 rok (po jego premierze - w październiku 2017).

Czytaj dalej...

Jak pielęgnować kobiece przyjaźnie?

Dbać. Po prostu – dbać. Angażować się, ale przy tym nie pragnąć ideału. Tak w skrócie. Ale co znaczy dbać? Jak bardzo trzeba to wszystko przygotowywać? Niekiedy spontaniczne spotkania stają się wyjątkowe. Czasem - właśnie z powodu tej spontaniczności, np. niezaplanowanego wcześniej przybycia po długiej nieobecności. Czasem tak nagle, nie wiadomo skąd i dlaczego - pojawi się temat, coś otwiera się w sercu, rozpoczyna się jakby nowy etap naszej relacji. Patrzymy na siebie już trochę inaczej. Staje się coś, czego nie planowałyśmy. Niekiedy - jest zupełnie odwrotnie. Skrupulatnie planujemy nasze spotkanie, ale okazuje się, że nie udało nam się o niczym porozmawiać, ktoś nam przeszkodził, nie uwzględniłyśmy późnej pory czy innych czynników. Zdarzyły mi się obydwie wersje. Czasem nie oczekiwałam tak wiele, czasem oczekiwałam zbyt wiele. I te doświadczenia uzmysławiają mi, że przyjaźń wymaga czasu, twórczości i mojego zaangażowania, ale jednocześnie ona ma swój rytm.

Dziś mam dla Was dwie propozycje. Po pierwsze – listę, która może Was zainspirować do nietypowego spotkania z przyjaciółką/przyjaciółkami. Po drugie – kartkę z pytaniami, które możecie podczas swojego kobiecego spotkania wykorzystać! (do pobrania poniżej)

Pomysły na spotkania z przyjaciółką/przyjaciółkami:

  1. Zorganizujcie (tematyczną lub sezonową) sesję zdjęciową.
  2. Wybierzcie się na spacer w miejsce ważne dla Waszej przyjaźni.
  3. Przyrządźcie domową gorącą czekoladę (lub deser lodowy!), nie licząc przy tym kalorii.
  4. Upieczcie razem ciasteczka lub zróbcie wyśmienitą pizzę!
  5. Urządźcie domowe SPA: maseczka własnej roboty, manicure itp.
  6. Uprawiajcie razem sport: badminton, jazda na rowerze, a może łyżwy?
  7. Przygotujcie sobie wzajemnie listy z tym wszystkim, co najbardziej lubicie w swojej przyjaciółce.
  8. Przygotujcie dla siebie nawzajem kartkęi(może uda się je wykonać własnoręcznie?) z inspirującym myślą dotyczącą przyjaźni.
  9. Obejrzyjcie razem film, który obie lubicie albo zorganizujcie wieczór filmowy!
  10. Przestudiujcie razem wybrany fragment Pisma Świętego. Podzielcie się tym, co Was w niej porusza, inspiruje, w jaki sposób te słowa odnoszą się do Waszego życia.
  11. Stwórzcie kolaż wspólnych zdjęć.
  12. Wybierzcie się razem na zakupy. Może w Waszej okolicy jest dobry sklep z używaną odzieżą? Czasem można tam znaleźć prawdziwą perełkę za kilka złotych.
  13. Zagrajcie razem w bierki lub grę planszową.
  14. Urządźcie karaoke z piosenkami, które lubicie! 
  15. Zorganizujcie sobie piknik.
  16. Pójdźcie w plener, zabierzcie farby (albo ołówki lub kredki) i namalujcie pejzaż.
  17. Włączcie muzykę i zatańczcie choreografię wg własnego pomysłu.
  18. Zaangażujcie się w wolontariat lub pomoc starszej osobie z sąsiedztwa/akcję charytatywną.
  19. Zróbcie sobie wycieczkę za miasto lub wybierzcie się w do tej pory nieznane Wam miejsce w Waszym mieście/miejscowości?
  20. Podejmijcie wyzwanie wspólnej formacji, np. z pomocą NoTesu Kobiety (lub innej książki/materiałów)

 

Pytania do pudełeczka/słoiczka - pobierz poniżej (pod notką o autorze) kartkę w formacie pdf. 

A na zdjęciu słoiczek z pytaniami, który towarzyszył nam na spotkaniu premierowym Kalendarza Kobiety 2017 :-)  

 

Czytaj dalej...

Nie(d)ocenione kobiece przyjaźnie

Przyjaźń to relacja wymagająca. Lubię o niej myśleć jako o relacji luksusowej... Nie znaczy to, że jest dla wybrańców. Jest dla każdego, ale nie jest niezbędna do życia. Jest cudownym dodatkiem, który daje  nam BOGActwo.

Walka o czas dla męża, dzieci czy rodziców? Jestem w tym już wprawiona. Wiem, jakie są ważne. Niekiedy ostatkiem sił buduję super maszyny z Lego, rysuję place budowy i wytaczam się na spacer z moimi trzema muszkieterami. Wiele się o tym mówi. A nawet nie tyle się mówi - ja sama o tym trąbię – narzeczonym na kursie, małżonkom na warsztatach, kobietom na konferencjach. Nie odkrywam nic nowego. Mówię im, ale przypominam też sobie. Bóg też mi przypomina. Ostatnio na spowiedzi ksiądz kazał mi powtórzyć tę listę: „Bóg, mąż, dzieci, reszta świata”. Znam niejeden sposób na bycie blisko tych, których kocham, na bycie dzielną żoną i mamą.  

A troska o przyjaciółkę? O przyjaciółki? Czy mam na nią czas i siły? Nie mam. Słyszę od wielu kobiet, że wystarcza im przyjaźń męża albo Pana. Być może dziś, jak nigdy wcześniej, prawdziwa przyjaźń jest wyzwaniem. Nie jest to relacja ściśle nakazana, znajdująca się na najwyższych szczeblach hierarchii wartości. To relacja, w którą trzeba  zainwestować czas, którego i tak mamy dziś niewiele. Trzeba w nią też włożyć wysiłek intelektualny i emocjonalny, a często i logistyczny! Jak to zorganizować, by wygospodarować dobry czas na nasze spotkanie? To też relacja, w której nie można się ukryć… By budować przyjaźń trzeba nierzadko zmierzyć się z własnymi ograniczeniami i lękami. Jestem nudna. Nic mogę nic od siebie dać. Czas spędzony ze mną niewiele wnosi w życie innych. Mówię głupoty. Nie wiem, jak prowadzić naszą rozmowę. Mam dość tych spotkań. Tylko ja się staram. A jeśli mnie oszuka? A jeśli nie zachowa mojej tajemnicy. Jejciu, po co ja się tak bardzo otworzyłam? – Czy kiedykolwiek któraś z tych myśli pojawiła się w Twojej głowie?  Być może. A może żadna z tych, ale były inne.

Pragnienie przyjaźni można zaspokajać, kopiąc głęboko lub… szukając czegoś, co będzie jej zamiennikiem. A zamienników jest dziś dużo. Tworzymy wiele relacji. Poznajemy nowych ludzi, kontakty są w cenie. Czasem wydaje nam się, że się tak dobrze znamy, bo tyle już wiemy o sobie dzięki… kanałom społecznościowym. Tworzymy sobie obraz drugiej osoby złożony z kolaża jej zdjęć i wypowiedzi. I umyka nam coś ważnego, prawda o nas. Można praktykować przyjaźń w wersji on-line, kiedy wiemy o naszych przyjaciołach tylko tyle, ile napiszą w sieci. To nie znaczy, że Internet jest zły. Wręcz przeciwnie – dzięki jego udogodnieniom możemy poznawać nowe osoby lub pielęgnować nasze relacje. Chętnie korzystam z możliwości dzielenia się swoimi myślami czy zdjęciami z kobietami, które mieszkają daleko, ale są bliskie memu sercu. Ale to nie wystarcza, to nie wszystko. Mówił o tym nawet papież Benedykt XVI:

„W przyjaźni i poprzez przyjaźń wzrastamy i rozwijamy się jako istoty ludzkie. Z tego względu prawdziwa przyjaźń od zawsze uznawana jest za największe bogactwo, jakie może zyskać człowiek. Dlatego też należy uważać, by pojęcia i doświadczenia przyjaźni nie banalizować. Byłoby rzeczą smutną, gdyby nasze pragnienie podtrzymywania i rozwijania przyjaźni on-line realizowało się kosztem czasu dla rodziny, sąsiadów i tych wszystkich, których spotykamy na co dzień, w miejscu pracy, w szkole czy w wolnym czasie. Kiedy pragnienie wirtualnej łączności staje się obsesją, człowiek zaczyna się izolować, zrywając realne więzi społeczne. Prowadzi to do zakłócenia sposobu wypoczynku, ciszy i refleksji, które są niezbędne dla zdrowego rozwoju człowieka.”

Najlepszym moim doświadczeniem budowania przyjaźni i kobiecych relacji jest wspólnie spędzony dłuższy czas, wspólne doświadczenia. Wtedy, kiedy odkrywamy prawdę o sobie. Bo tak postanawiamy? Nie, bo nie mamy wyjścia. Bo opadają maski. Bo musimy przyjąć i zgodzić się, że teraz ukazujemy tę część siebie, którą tak łatwo skryć na chwilę pod makijażem. Ale przecież nie na długo. Uwielbiam te chwile, kiedy nie da się ukryć zmęczenia, zniecierpliwienia, niezadowolenia. Kiedy rozpoznajemy swoje żarty, tworzymy swój katalog powiedzeń i kodów. Kiedy dostrzegamy nowe miny, grymasy i powiedzenia. Kiedy zaskakujemy się. Wtedy stajemy się bliższe sobie. Wtedy odkrywam największe piękno przyjaźni i kobiet.

Przyjaźń niedoceniona

  • Przyjaźń jest trudna – wymaga wysiłku. Czasu. Zaangażowania.
  • Przyjaźń ma swoje zastępniki, relacje pozorne. Prostsze, szybsze, mniej wymagające, dające więcej satysfakcji. 
  • Przyjaźń odsłania czasem niełatwą do przyjęcia prawdę o nas.

Nieoceniona – cenna 

  • W przyjaźni uczę się akceptacji siebie i drugiego człowieka.
  • W kobiecych relacjach kształtuję swoją postawę – uczciwość, szczerość, ofiarność.
  • Otrzymuję wsparcie, ale przede wszystkim – daję wsparcie. 
  • Razem możemy umacniać się w dobrym, także – razem możemy wzrastać w wierze i rozkwitać! Jesteśmy silniejsze!

Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana.

(Syr 6, 14-16)

 

ZOBACZ także:

Tydzień Między Niewiastami i konkurs

Jak pielęgnować kobiecą przyjaźń?

Przyjaciółkę od serca któż znajdzie?

 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS