Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5, 22 - 23)

Rozkwitam. Inspiracje [eBook do pobrania]

Czy chcesz rozkwitać? Czy jesteś gotowa podjąć taką decyzję?

Być może słowo decyzja brzmi dziwnie w tym przypadku, ale im dłużej z tematem naszego rozkwitania się mierzę, tym bardziej widzę potrzebę naszego świadomego wypowiedzenia tego słowa - TAK! Bo na to wezwanie można odpowiedzieć i nie. Jednak nie. Oczywiście nasze rozkwitanie nie jest tylko w naszych rękach. O nie! Jesteśmy przecież jak kwiaty w dłoniach najlepszego Ogrodnika! I to On wie, czego potrzebujemy, by rozwijać się i żyć. By dążyć do pełni, do świętości. On wie, czemu zasadził nas na takiej, a nie innej ziemi. On wie wszystko i On może wszystko. A jednocześnie nie działa wbrew naszej wolności i nie robi za nas tego, co do nas należy. Tak, nawet kwiaty mają coś do zrobienia! ;-) Ja robię swoje małe kroki, On robi resztę!

Czy zatem masz w sobie wielkie pragnienie rozwoju, zmiany, pełni? I czy zgadzasz się na trud drogi - na wykonanie swojej części?

Bo zwykle jest tak, że my chcemy rozkwitać. I to jak! Ale nie chcemy przechodzić procesu rozkwitania. Chcemy kwitnąć, nie zmieniając się. Jeśli - tak jak ja - masz w sobie taki zapał i marzenie, z rozczuleniem patrzysz na kwitnące wiśnie i na owocujące jabłonie, a jednocześnie wiesz, że droga do owocowania to długa droga pracy (i to bywa przerażające!), to zapraszam Cię do podjęcia małych kroków w tym kierunku. A najpierw warto przyjrzeć się temu marzeniu i uwierzyć jeszcze mocniej, że TO jest możliwe z Nim. Ale często właśnie TO dzieje się inaczej niż sobie to wyobrażamy. Powoli. 

Rozkwitanie w przyrodzie zaczyna się niezauważalnie. Zanim ujrzysz kwiaty, drzewo (np. jabłonie, na których znam się najlepiej jako córka sadownika) wykonuje ogromną pracę. I czeka. I zdaje się ukrywać przed światem to, co się w nim dzieje... Nasze rozkwitanie też często zaczyna się po cichu. Nie jest widoczne, nie jest spektakularne... aż do czasu! Aż do tej chwili, kiedy pojawią się efekty, świadectwo naszej pracy i Jego Łaski.

Życzę Ci więc wytrwałości.

I radości z malutkich kroków i zmian. 

Do pobrania poniżej (nad notką o autorce) - eBook: Rozkwitam. Inspiracje, w którym znajdziesz pomocne arkusze do pracy nad tematem rozkwitania! UWAGA! Od stycznia 2019 ebook jest do pobrania po zarejestrowaniu się i zalogowaniu na platformie www.ubogacona.pl Jest on dostępny dla każdej użytkowniczki w "Sakiewce"

Mam nadzieję, że będą dla Ciebie motywacją do zrobienia pierwszego kroku, a potem kolejnych! 

***

Rozkwitaniu poświęcony jest także Notes ROZKWITAM

 

Czytaj dalej...

Rozkwitam | notes

Rozkwitam. Wiadomo, że nie tak naprawdę. Tylko w przenośni. Nie wyrastają kwiaty w moich włosach, nie wypuszczam zielonych listków. A jednak rozkwitanie jest jak najbardziej stosowne, gdy mowa o ludzkim życiu. Gdy mowa o zmianach, o rozwoju, a także o naszym przeznaczeniu. 

Przypomina mi o tym Słowo Boże. 

„Rozwiniecie się jak róża zasadzona nad strumieniem wody,

jak Liban wydacie woń przyjemną

i rozwiniecie się jak kwiat lilii..."

Syr 39, 13

 

Przypomina mi o tym przyroda.

 

 

Przypomina mi o tym moja historia życia i świadectwa wielu osób!

 

Oczywiście nasze obserwacje pokazują, że rozkwitanie to pewien etap, mała część. To prawda, że tutaj doświadczamy zmian - to specyfika naszej ziemskiej drogi. A jednak rozkwitanie to coś więcej niż ta chwila koloru i zapachu! Jest ono częścią czegoś większego! Rozkwitanie nie dzieje się ot tak, nagle, niespodziewanie - uczyłam się tego w moim rodzinnym domu, obserwując drzewa owocowe. (Chociaż czasem nawet ogrodnicy nie mogą uwierzyć w to, co dzieje się z kwiatami! i ja czasem nie przecieram oczy ze zdumienia, widząc, jak Pan potrafi wspomóc rozwój swoją łaską.) 

Początek maja zawsze zapowiadał kwitnięcie drzew. Wszystko dookoła stawało się nagle ukwiecone. Do naszych sadów przybywali goście na sesje zdjęciowe. Nam także udawało się w tym czasie uwiecznić chwile na fotografiach (obowiązkowo te komunijne!) Po kwitnących wiśniach - nadchodził czas kwitnienia jabłoni, więc ten etap wydawał się dłuższy, ale i tak trwał za krótko! Uczyłam się jednak tego, że rozkwitanie to przygotowanie do owocowania. A rozkwitanie poprzedzają miesiące pracy. Pracy człowieka, i pracy przyrody. Drzewa owocowe zimą nie urzekają. Widzisz jedynie gołe gałązki, które wydają się już niewiele obiecywać. Gałązki uśpione, bez życia. Perspektywa owocowania jest bardzo daleka! Ale ten, kto pracuje w sadzie, wie doskonale, że nadejdzie wiosna, a po niej lato. I drzewo to wyda owoce. I - co więcej - ten czas uśpienia jest potrzebny. Bo pąki już czekają. Tata wielokrotnie napominał przy zbiorach jabłek, żeby uważać i nie uszkodzić pąków, z których za rok drzewo wyda owoce. Za rok!    

 

***
Słowo Rozkwitam powróciło do mnie kilka miesięcy temu i nie dawało mi spokoju. Wszystko wokół przypominało mi o nim, inspirując do odkrywania go jako mojego zadania, misji, a także... Bożej obietnicy! Rozkwitła okładka NoTesu Kobiety, później rozkwitła okładka Kalendarza Kobiety 2018, a teraz nadszedł czas na podarowanie tego słowa dalej. Tak, by nie dało spokoju na jakiś czas i Wam! :-) Tak, by się przy nim zatrzymać, odkryć je i pokochać! W zmienności, w trudzie, w obietnicy! Dlatego powstał notes kobiety pod takim hasłem. Notes, który można wykorzystać na wiele sposobów - jako dziennik rozkwitania w najróżniejszych dziedzinach! Mój stał się miejscem, w którym - mam nadzieję - rozkwitnie coś nowego, jedno duże marzenie!

NOTES Rozkwitam

Czytaj dalej...

Kobieta o uformowanym sercu

***

Elżbieta wie już dużo o życiu. Niejedno widziała, niejedno słyszała. Może inne kobiety myślą o niej: wymarzona przyjaciółka, wymarzona matka. Taka, która na każde pytanie zna odpowiedź – odnajdzie w pamięci jakąś historię, a do tego jeszcze nigdy nie zapomni wspomnieć o Bogu. Ma przecież swoje lata i duże doświadczenie. Choć już tyle z siebie dała, ma nadal siłę, by służyć ludziom i Bogu. Nie chlubi się swoją pracą, nie zwierza się ze swoich trosk. Sprawiedliwa, wierna Panu, wzorowa żona i prawie spełniona kobieta. Nie odeszła od Boga, choć pewnie niełatwo jest zrozumieć Jego drogi. Po tylu latach pewnie zdążyła choć po części zaakceptować swoją bezdzietność. Być może pogodziła się sama ze sobą. Przecież wie, że nie jest pozbawiona łaski, nie jest ułomna. Chociaż spojrzenia innych ludzi nie zawsze ją w tym utwierdzają, to jednak słucha Jego głosu. Ona wie, że otrzymała wiele, Bóg szepce jej to do ucha codziennie, widzi to w oczach męża, ale uczucie niespełnienia i straty nie wygasło zupełnie. Emocje przecież najtrudniej opanować i zmieniać. Może daje sobie do tego prawo. Przez lata musiała mierzyć się ze swoim smutkiem i żalem, patrząc na rosnące, okrągłe brzuszki innych kobiet, a później na ich maleńkie dzieci. Pan miał widocznie inną drogę dla niej. Złożyła w ofierze swój ból, choć przez długi czas wciąż miała nadzieję. Co miesiąc czuła szybsze bicie własnego serca, które później zwalniało. I gdy zaczyna o tej nadziei zapominać, przychodzi ten dzień, kiedy zaczyna doświadczać stanu błogosławionego! Ale to nie koniec radości Elżbiety. Tylko czy ona mogłaby choćby przepuszczać, że doświadczy jeszcze większego cudu? Że przez trzy miesiące będzie przebywać blisko Pana? Że będzie pierwszą, która będzie mogła Go adorować w ciszy swojego domu, pod sercem swojej krewnej Maryi? Elżbieta patrzy na świat inaczej, głębiej. Widzi, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Niepłodna może urodzić syna, a młoda, dobrze znana jej kuzynka, może zostać Matką Boga. Elżbieta naprawdę wie dużo o życiu i o Bogu, ale On nigdy nie przestaje jej zadziwiać.

Jakie cuda w moim życiu Pan uczynił?

***

 

Czytaj dalej...

Ten cudowny Adwent! — Notes Adwentowy dla kobiet 2017 [do pobrania]

Na tegoroczny adwent czekałam prawie cały rok... Właśnie w ubiegłym roku doświadczyłam, jak niesamowity jest to czas i jak można go przeżyć w tęsknocie za Jezusem. Jako mama odkryłam też, jak wiele radości i łaski płynie z przeżywania tego czasu z dziećmi! Z tamtych doświadczeń zrodził się przede wszystkim projekt uRodziny Jezusa - dedykowany dzieciom i całym rodzinom. Ale to nie koniec!

Już po raz trzeci powstał także notes adwentowy dla kobiet pod hasłem „Oto On! Oto nadchodzi!”. Strukturą przypomina on ubiegłoroczną wersję, ale nie jest jego wierną kopią. Ma nową szatę graficzną. Zawiera też niespodzianki, takie jak plakaty, przypominajki, a nawet kolorowankę. Mam wielkie pragnienie, by to był bardzo twórczy i intensywny adwent (tym bardziej, że jest baaardzo krótki)!  

Nowością będzie także codzienna motywacja i inspiracja, którą znajdziecie na profilu uBOGAcONA (Instagram i na Facebooku).

A Notes do pobrania poniżej.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS