Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał (Ps 37, 5)

Włącz się w tworzenie Kalendarza Kobiety 2017

Właśnie powstaje nowy Kalendarz Kobiety 2017. Nie dowierzam, że dzieje się to już po raz czwarty, a rzeczywiście - tak właśnie jest! Każdy nowy kalendarz to nowe pomysły, nowe pragnienia, nowe wyzwania i kolejne doświadczenia. I wielka przygoda, dzięki której odkrywam bardziej samą siebie, poznaję ludzi (i to nie tylko w rozmowach, ale też w działaniu) i przełamuję wiele swoich barier.  

Dzisiejsze przedpołudnie upłynęło pod znakiem sesji zdjęciowej (kolejnej już i przedostatniej :-). W ubiegłym roku szukaliśmy zieleni i ogrodów (w nawiązaniu, oczywiście, do naszego motywu przewodniego, czyli pieśni nad pieśniami). W tym roku stworzyliśmy małe studio, gdzie mogliśmy w spokoju i w skupieniu (przeplatanym oczywiście licznymi uśmiechami i żartami sytuacyjnymi) zgłębiać kolejne fragmenty z Ewangelii, by móc zilustrować opisane w niej kobiety. Nie, nie tak bardzo dokładnie, nie tak jakbyśmy naprawdę chcieli zrobić im portrety, ale jakbyśmy chcieli odnaleźć je w sobie. Odkrywając, że w każdej z nas jest część nich - ich życia, ich braków, ich uzdrowienia, ich doświadczeń. 

W związku z tymi pracami pragnę już po raz trzeci zaprosić Was do włączenia się w tworzenie Kalendarza. Tym razem proszę o niedługie wypowiedzi (do 800 znaków ze spacjami) na temat kobiet (a najlepiej jednej konkretnej, wybranej kobiety) opisanych w Nowym Testamencie. Która historia najbardziej Was porusza? Dlaczego jest Wam bliska? Co ona mówi Wam o Bogu? Co mówi o Was? Czego Was uczy, o czym przypomina? W której kobiecie możecie odnaleźć najbardziej siebie? 

Na Wasze wypowiedzi czekam do 26.06 pod adresem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Wybrane wypowiedzi zostaną opublikowane w Kalendarzu Kobiety 2017, a autorki otrzymają pierwsze egzemplarze Kalendarza (zaraz po jego premierze - na jesieni 2016) wraz z małym upominkiem. 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS