Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5, 22 - 23)

Estera - moim wzorem i inspiracją

Estera - moim wzorem i inspiracją fot. freedigitalphotos.net/ Marcus

Od dawna jestem zafascynowana biblijnymi historiami kobiet. Są bardzo inspirujące i pomimo upływu czasu, wciąż wiele można z nich czerpać... Kilka lat temu niezwykle zachwyciła mnie historia Estery. Wczytałam się w jej losy i długo, długo rozważałam je. Jestem pod ogromnym wrażeniem mądrości tej kobiety oraz jej pobożności. Piękno, które było jej niewątpliwym atutem, brało się zapewne nie tylko z urody, którą obdarowana została przez Stwórcę, ale również z bogatego wnętrza. To sprawiało, że pomimo zachwytu, jaki wzbudzała, pozostała niezwykle skromnym człowiekiem.

Swoją mądrością, spokojem i opanowaniem oraz ogromnym zaufaniem do Boga i pełną otwartością na Jego Wolę, zdołała ocalić swój Naród. Bardzo często myślę o Esterze i staram się żyć podobnie jak ona, pamiętając o wartości jaką daje post. Nauczyłam się od niej, że Bóg jest w stanie spełnić każdą moją prośbę, jeśli tylko podyktowana jest ona dobrocią i mądrością serca oraz jeśli ja też ofiaruję coś od siebie (wartość postu).
 
Historia Estery jest też dla mnie cudownym przykładem tego, że kobieta wcale nie musi krzyczeć o swoje prawo głosu w ważnych sprawach. Wystarczy mądrość i odwaga oraz zgoda na to, aby Bóg pokierował moimi myślami, czynami i słowami w ważnych dla mnie chwilach, gdy chcę coś światu przekazać. Taka była Estera - cicha i pokorna, lecz w swej mądrości wiedziała, kiedy i gdzie pojawić się oraz jakich słów użyć, żeby przekazać Królowi to, co było dla niej ważne. W odpowiedzi zyskała tak duże uznanie Króla, że od tej pory wspólnie z nią podejmował wszystkie ważne decyzje. 
 
Kobiecość jawi mi się tutaj jako wsparcie męskości. Kobieta łagodna i empatyczna. Kobieta, której myśl - podyktowana głosem mądrego serca, jest dopełnieniem, dzięki któremu mężczyzna może dokonywać słusznych wyborów. Historia Estery każdego dnia przypomina mi o moim pragnieniu (i powołaniu zarazem) bycia największym wsparciem dla mojego Męża.
 
Agnieszka Sztajner-Pikuła
(Tekst nadesłany i nagrodzony)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę