Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała (Łk 7, 47)

Wyzwanie Dzielnej Niewiasty

Wyzwanie Dzielnej Niewiasty jest aktualne cały czas! Tak, tak - cały czas. Ale warto mieć też plan. Bo co znaczy cały czas? Może: kiedyś, później, tak po trochu. W maju dołączam i ja do wyzwań, które możecie znaleźć w Notesie Inspiracji o Dzielnej Niewieście. Jeśli macie ochotę również się dołączyć, zapraszam! Na wniosek kilku pań powstała także mała grupka wsparcia na facebooku :-) Razem ze mną do wyzwania dołączyła i Magda, a z tego, co zdążyłam się zorientować, jest nas już więcej.

Czym jest wyzwanie? To nasze głębsze spotkanie ze Słowem Bożym (Prz 31, 10-31). Odkrywanie w sobie czegoś z dzielnej niewiasty, rozważanie jej cech i zadań. Nie ma tu sztywnych reguł - jak to zrobić dobrze. Zrób to tak, jak chcesz, tak jak możesz. Ale też: tak, by to było wyzwanie. By wydawało się trochę trudne! By to było konkretne! Wyzwaniem może być włączenie poematu o Dzielnej Niewieście w swój czas modlitwy, może to być też podążanie za listą zadań i intencji modlitewnych. Wszystkie one są inspiracją - możesz sama postawić sobie kolejne wyzwania. A właściwie - jestem tego niemal pewna - takie wyzwania postawi przed Tobą ona sama, jeśli tylko zechcesz się z nią spotkać! 

27.05 zapraszam Was także na konferencję Być kobietą urzekającą!

 

Czytaj dalej...

Dzielną niewiastą być + NOTES INSPIRACJI dla Was!

Dawno, dawno temu, kiedy byłam jeszcze na początku mojej drogi odkrywania geniuszu kobiecości, mój ukochany (mąż in spe) powiedział mi coś o swoich rozmowach z Panem. Modliłem się wczoraj i takie Słowo skierował do mnie Pan: Księga Przysłów, rozdział: 31, wersety: 10-31. A początek jest taki: Niewiastę dzielną któż znajdzie? (Jak później doczytałam poemat był pisany najpewniej jako wskazówki dla młodzieńca, gdy chodzi o wybór żony!)

Do dziś nie wiem czy tym sposobem chciał skraść moje serce (mówiąc wprost: czy w ten sposób chciał mnie poderwać;-), postawić mi wyzwanie czy po prostu - tak mu się przypomniało gdzieś między wierszami. Nie wiem, milczy do dziś na ten temat. Jednak właśnie wtedy zaczęłam wnikliwie studiować ten biblijny, cudowny poemat, szukając w nim wskazówek dotyczących tego jaką kobietą mam być. Bo prawdą jest, że chcę być dzielną niewiastą według Bożego zamysłu. To nie znaczy: taka już jestem. To nawet nie znaczy: taka będę. Powiem szczerze. Bardzo często nie dorastam do wzoru podanego w Księdze Przysłów. Nie zawsze uśmiecham się do dnia przyszłego, czasem zaskakuje mnie zima, rzadko zakładam purpurowe szaty, przysypiam przy zapalonej lampie i myślę, że niejednokrotnie mój mąż i synowie wcale nie byliby tak chętni, by wysławiać mnie słowami: wiele niewiast pilnie pracuje, a ty przewyższasz je wszystkie. Czasem jej dzielność mnie przerasta. Ale tylko wtedy, kiedy skupiam się na tym, jak widzą mnie inni. Albo kiedy skupiam się na własnych błędach. Kiedy tracę z oczu Tego, który widzi najwięcej. Poemat o dzielnej niewieście jest dla mnie zachętą do zastanowienia się nad tym, co jest ważne w moim życiu, w jakich przestrzeniach chcę pracować nad sobą, jak widzi mnie Bóg. Nie mam wątpliwości, że poemat o dzielnej Kasi byłby trochę inny! I słyszę w swoim sercu cichy głos: i tak jest dobrze! Bo w byciu dzielną nie chodzi jedynie o wypełnianie jakichś wytycznych. W byciu dzielną chodzi o miłość i współpracę z Panem. 

Być może jeszcze nie wiecie, ale cały 2015 rok przebiegał u mnie pod hasłem Dzielnej Niewiasty. Powstał Kalendarz Kobiety z takim motywem, seria zdjęć i inne wspaniałości! To był naprawdę długi czas wielu spotkań, ale Dzielna Niewiasta nie przestała mnie inspirować. Powróci w nowym Kalendarzu Kobiety (na 2018, ale spokojnie, teraz nie będzie jedyną bohaterką). 

 

fot. Emilia Jaworska

Głęboko wierzę w to, że każda z nas może w jakiś sposób odnaleźć siebie w jej historii i - co jeszcze ważniejsze - może usłyszeć Słowo skierowane szczególnie do niej w tym fragmencie biblijnym. Możemy zostać uBOGAcONE, bo to przecież ogromne BOGActwo! Zabierajmy się więc ochoczo do spotkania z tym Słowem, do poznania tej Dzielnej! Jak to zrobić? Sposobów jest wiele i każdy - który będzie nas zbliżał do Niego - jest dobry. A małe wskazówki, pomoce i inspiracje na pewno nie zaszkodzą! A mogą pomóc utrwalić Słowo w nas i dla nas. Dlatego też przygotowałam dla Was Notes Inspiracji, w którym znajdziecie teksty, zdjęcia a także wyzwania! Wyzwania? Od Serce Kobiety? Dla kobiet? Tak, tak! Przecież jesteście dzielne, no nie? A więc zapraszam do zmierzenia się z kilkoma pytaniami, do wymalowania kolorowanki (autorstwa Uli, której więcej prac zobaczycie w nowym Kalendarzu Kobiety, ale ciii...) i cytatów, a także do 14-dniowego programu modlitwy o dzielność oraz konkretnych zadań, by być podobną do naszej biblijnej bohaterki. (Dołączycie do mnie?) Oprócz tego oczywiście trochę przypominajek!

Jak otrzymać Notes?

Zapisz się na sercowy newsletter, potwierdź subskrypcję i czekaj aż trafi do Twojej skrzynki! Jeśli jesteś już zapisana, poszukaj go w swojej skrzynce mailowej (w razie problemu sprawdź spam, zapisz się jeszcze raz).

 

Czytaj dalej...

Czy ona zawsze była dzielna?

Kobieta wszechstronna, zorganizowana, łącząca role żony, matki, pani domu i kobiety przedsiębiorczej. Ideał naszych czasów! A może odwieczny wzór. Zadziwiam się sama, ile spraw potrafię i ja połączyć. Ćwiczę się w wielozadaniowości, czyli rozwijam swoje przeczuwane wcześniej, ponoć naturalne kobiece predyspozycje. Próbuję. Sprzątając kuchnię, pilnując dzieci i czytając książkę. Gotując obiad i załatwiając to i owo, słuchając audycji i śpiewając radosne dziecięce piosenki (Ach marzenia, marzenia, marzenia…). Rozwijając się jako mama i jako kobieta zaangażowana. Wykonując telefon i wycierając lustro, które za chwilę znów zostanie oznaczone malutkimi paluszkami (a mimo to tego dużego lustra za nic bym nie oddała!) Takie naturalne łączenie tysiąca spraw, które jest mocowaniem się. Z czasem, z samą sobą, z całym niemal światem (najczęściej pod postacią małych dzieci:-)

Stąd mam wątpliwości. Naprawdę Dzielna Niewiasta (Przy 31, 10-31) ze wszystkim dawała radę, wszystko wyglądało tak porządnie i prosto, jak pisze autor księgi Przysłów? Można by o każdej porze wpaść do niej na herbatkę i zostać powitaną w pachnącym czystością salonie nie tylko ciastem z kremem, ale także dobrym, a może bardzo dobrym, wyważonym, umacniającym słowem najwyższej mądrości? I tym uśmiechem, i spojrzeniem pełnym radości?

Czy ona zawsze była dzielna? Czy nie miewała gorszych dni, wahań nastroju, braku motywacji do prac domowych i ręcznych? Czy nigdy nie zaspała? Czy nie przysnęła kiedyś przy swojej lampie? Czy zjadła czasem chleb lenistwa, zabrudziła purpurową suknię i wcale się tym nie przejęła? Czy miała zawsze dobrą fryzurę i zadbane dłonie, których nie trzeba było chować przy powitaniu? Czy może pokłóciła się kiedyś z mężem tak, że powiedziała mu o dwa słowa za dużo? Czy usłyszała od swoich dzieci, że przesadza w tym czy tamtym i że wcale nie zasługuje na miano „mamy roku”? Czy dzielna niewiasta była zawsze całkowicie oddana Bogu, zawsze taka piękna w sercu, czy nie miewała cichych dni z Panem? Czy, kiedy inni mówili o niej „jakaś ty dzielna!”, nie mówiła pod nosem „ech, nieprawda…”?

A jeśli tak… To jest mi bliska. Jeszcze bliższa niż myślałam. A może to takie oczywiste i tylko w mojej głowie dzielna splata się prawie nierozłącznie z idealna i perfekcyjna. Może ona wcale taka nie była, może nawet nie chciała być i tylko przypadkiem wygrała w konkursie na dzielną niewiastę. Może odziewała się nie tylko w siłę, godność czy bisior, ale także w słabości i dumnie o nich mówiła? Odziana w nie-dzielność?

Mogłabym z tych pytań zrobić długą litanię zgodną z moimi codziennymi doświadczeniami. Ale chyba najbardziej frapuje mnie pytanie o jej perfekcjonizm. O jej zgodę na swoje nie-bycie-dzielną. Czy pozwalała sobie na błędy, na dziury, na niedocięcia, na marnotrawstwo? Czy dawała sobie prawo nie być idealną i wiecznie uśmiechniętą? Miała w sobie wolność i prawo do nieporządku w szafie i nieprzygotowania na śnieg? Czy pozwalała sobie na mało zręczne wypowiedzi i brak kompetencji? Czy pozwalała sobie być nie tylko dzielną, ale też być omylną, być nie-ukończoną jeszcze? Czy pamiętała, że dzielna niewiasta to nie było jej prawdziwe imię?

I czy potrafiła taką siebie kochać? I czy taką siebie pozwoliła pokochać innym? 

I czy wiedziała, że dzielna znaczy dzielna? Nie mniej, nie więcej.

Czytaj dalej...

Obok Najdzielniejszych

Macie już pomysł na to, jak spędzić Uroczystość Wszystkich Świętych?  Zgaduję: Msza święta, nawiedzenie grobów bliskich zmarłych, niedzielny obiad, pewnie i spacer, jeśli pogoda pozwoli cieszyć się urokami jesieni. A może... do tego jakieś kobiece spotkanie, co? Taki kobiecy bal świętych i błogosławionych, ale bardziej kameralnie, intymnie. Spotkanie przy kawie, przy lampce wina, przy ciasteczku? (do indywidualnego wyboru według upodobań i możliwości) Spotkanie dla wsłuchania się w piękne historie, w serca kobiet, które mogą nas inspirować i prowadzić, mogą nas zrozumieć i wysłuchać. Mogą nam opowiedzieć niejedną histrorię ku pokrzepieniu i ku nabraniu wiatru w skrzydła. Takie spotkanie, które ma prowadzić w dobrym kierunku. 

Ale do rzeczy. Dwa zaproszenia, dwie propozycje, dwa wyzwania. 

Po pierwsze, udostępniam w odświeżonej wersji Litanię do świętych i błogosławionych niewiast. Jej pierwowzór możecie znaleźć w Kalendarzu Kobiety 2015: Niewiastę dzielną któż znajdzie. Ta tutejsza wersja jest opracowana graficznie, przygotowana wprost do wydruku i... modlitwy? medytacji? poszukiwań? Jest też uaktualniona! Bo np. Maria Zelia Martin nie jest już błogosławioną, ale świętą! (Razem ze swoim mężem! :-) Zapraszam, zachęcam do wygodnego ułożenia się w fotelu i modlitwy w gronie tak zacnym. Może życiorys którejś z nich będzie dla Was odkryciem? Może któreś wezwanie będzie Wam szczególnie bliskie? Może odnajdziecie patronkę na kolejny rok?

Po drugie, udostępniam także małe inspiracje Dzielnymi Kobietami Starego Testamentu. Może znajdziecie czas, by ich historie prześledzić tak, jak zostały zapisane w Piśmie Świętym? Może odkryjecie coś nowego o nich - dla siebie, dla nas? (Jeśli tak, zapraszam i zachęcam gorąco do dzielenia się tymi odkryciami!)

Oba pliki do pobrania poniżej...

PS Aktualizacja 2016! Co za cudowna chwila, kiedy rok po publikacji okazuje się, że litania jest lekko nieaktualna. Bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej i Bł. Matka Teresa są już przecież ogłoszone świętymi :-)  

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS