Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie (Łk 11, 9)

uBOGAcONA w Wielkim Poście

Wielki Post kojarzy mi się z ciszą, nabożeństwem drogi krzyżowej, pasyjnymi pieśniami, z kolorem fioletowym, z pracą nad sobą, z rozważaniem historii Zbawienia, z walką. I z postanowieniami! 

Oczywiście w postanowieniach nie same postanowienia są najważniejsze. One są tylko środkiem do celu - drogą pomocną w naszym nawróceniu i formacji serca. Niemniej to bardzo przydatne narzędzia, które wytyczają kierunek. Przekonałam się o tym bardzo osobiście w maju ubiegłego roku podczas Wyzwania Dzielnej Niewiasty (czym dzieliłam się w podsumowaniu). Od tamtego czasu lubię je jeszcze bardziej! Choć przy licznych propozycjach (także najróżniejszych wyzwań!), przy wielu codziennych sprawach łatwo się poddać i odpuścić, to właśnie w takich wyzwaniach - i to w tych chwilach, kiedy nie mam już siły lub chcę dać sobie spokój lub chcę czegoś innego - najwięcej odkrywam o sobie! 

Więc z radością na ten Wielki Post wraz z dziewczynami z naszego zespołu uBOGAcONA chcemy zachęcić Was do podejmowania zadań i wyzwań, które mogą uzupełniać wielkopostne umartwienia, jałmużny i modlitwy. Do wyzwań, które dotykają kilku przestrzeni - relacji z Jezusem, relacji z ludźmi i naszego osobistego rozkwitania. Mamy nadzieję, że będą one motywacją do zrobienia czegoś nowego albo czegoś na sposób! Na profilu uBOGAcONA na facebooku i na instagramie będziemy się z Wami dzielić naszą pracą. 

Do pobrania poniżej (nad notką o autce artykułu) pdf do druku z listą zadań. Jeśli macie NoTes Kobiety - podobną listę znajdziecie na końcu notesu! Zadań jest 18, ale nic nie stoi na przeszkodzie, byście do listy dodały swoje pomysły! :-) 

 

Życzę pięknego, wypełnionego Bożą Łaską czasu Wielkiego Postu - czasu pokuty, nawrócenia, zmieniania naszego myślenia i zbliżania się do Pana! 

 

Czytaj dalej...

Może w końcu będę piękna

Wielki Post. Brzmi jak wielkie wyzwanie, którego można się przestraszyć. Można lękać się wysokich szczytów do zdobycia i tego, że w połowie drogi nie starczy już sił, by ukończyć wspinaczkę, a powrót będzie wiązał się z podobnym trudem albo tego, że wyrośnie na drodze kamień, którego nie będzie można ani obejść, ani przeskoczyć. Ale to wyzwanie brzmi też jak obietnica – po trudzie, po 40 dniach, po wyjściu na pustynię, której samotność raz kusi, raz przeraża, możesz wrócić piękniejsza. Wielki Post może być jak 40-dniowy (i pozornie nawet darmowy) pobyt w Spa. Tyle że nie wystarczy położyć się wygodnie i czekać na efekty, nie będzie to jedynie relaks, ale też praca, a rezultat tych starań nie jest do końca przewidywalny. Trzeba za to powziąć postanowienia, nastawić się na wyrzeczenie i ćwiczenia z tą niesłychanie atrakcyjną wizją, jakie to piękne wyjdziemy po tych zabiegach.

Kusi. Bo która z nas nie chciałaby być piękniejsza? Postanowienie, które wiele kobiet podejmuje lub kiedykolwiek już podejmowało w tym czasie (ja też, ja też!) to niejedzenie słodyczy. Ćwiczenie silnej woli bywa w tej przestrzeni bardzo przydatne, potrzebne (i trudne!;-), ale gdy pierwsze promienie wiosennego słońca połaskoczą po twarzy, takie postanowienie kusi też swoimi konsekwencjami: a może, tak całkiem przy okazji i niezamierzenie, zrzucę ze 2 kilo, a może zmieszczę się w sukienkę o numer mniejszą? Czy to już post, czy jeszcze dieta eliminująca niepotrzebne cukry? (Nie rozstrzygam, zależy przecież od motywacji.)

Są też inne słuszne postanowienia: mniej komputera, mniej telewizji, mniej facebooka, więcej modlitwy, nabożeństwa wielkopostne, dobre rekolekcje i lektura duchowa czy też mniej narzekania, opanowanie emocji, efektywniej wykorzystany czas… Tak, byśmy stawały się lepsze, silniejsze, dzielniejsze, byśmy walczyły ze swoimi słabościami i grzechami, byśmy były bliższe perfekcji. Ale czy w wielkopostnym przygotowaniu na Święta Wielkanocne naprawdę chodzi o upiększanie siebie, o wzmocnienie swojej woli, o siłę? Czy nie jest to ważny środek do celu, a nie cel sam w sobie? Można przecież tak bardzo skupić się na ulepszaniu siebie, że cały wysiłek włożymy w koncentrację na swojej (nie)doskonałości, na sobie. Możemy tak bardzo walczyć i negować to, co w nas ciemne, że zapomnimy o dobru, które mogłoby w tym samym czasie rozwijać się i kiełkować. A nie ma lepszej drogi ku temu niż troska o drugiego człowieka i to wszystko, co możemy dać z siebie, nawet jeśli jest to słabe, małe czy, jak mówi papież Franciszek, wręcz jest to nasze „ubóstwo”, nasza kruchość. Stając się darem i nie przywłaszczając sobie samych siebie, stajemy się najbardziej podobne do miłości. I jakże często właśnie stając naprzeciw drugiego człowieka, zapominając o sobie, nie myśląc o własnym rozwoju, stojąc w takim wybrakowanym stroju i dzieląc się tym, co mamy, dokonuje się w nas cichy cud przemienienia i nawrócenia, zmiany kierunku życia, sposobu myślenia, wzbogacenia o to, co najważniejsze.

Wielki Post to czas ogołocenia: dobrze nam zrobi, jeśli się zastanowimy, czego możemy się pozbawić, aby pomóc innym i wzbogacić ich naszym ubóstwem. Nie zapominajmy, że prawdziwe ubóstwo boli: ogołocenie byłoby bezwartościowe, gdyby nie miało wymiaru pokutnego. Budzi moją nieufność jałmużna, która nie boli.” (Orędzie Papieża Franciszka na Wielki Post 2014)

Po 40 dniach postu nie chodzi o to, by z zachwytem i zadowoleniem wpatrywać się w swoje odnowione i upiększone odbicie w lustrze – szczuplejsze, bardziej zdyscyplinowane, wymodlone i rozanielone, ale o to, by w końcu nawrócić się i widzieć siebie w prawdzie – w swoim pięknie i brakach, w swojej sile i słabościach, mając głęboką świadomość tego, jak wielkie rzeczy On nam uczynił zupełnie bez naszej zasługi. Czując także ten ból, który pozostał po oddawaniu wszystkiego, co wydawało się konieczne, a było tylko marnym naddatkiem, co oddzielało od Miłości i zagłuszało rytm Serca. I może w końcu będę naprawdę piękna, stojąc przy krzyżu, a później przy pustym grobie, świadoma tego, że to wszystko to dla mnie zupełnie za darmo. Że jestem godna Takiej Miłości. Że jestem piękna. Że nigdy niczym się nie odpłacę. I jakże wtedy nie pragnąć niczego innego jak tylko dziękować i kochać?

Wielki Post to wielka obietnica.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS