Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała słów Pawła (Dz 16, 14)

uBOGAcONA - spotkanie z kobietą (nie)dzisiejszą

Od kilku lat Magda towarzyszy mi w działaniach Serca Kobiety. Właściwie nie tylko w działaniach, Magda jest jedną z osób, która pomaga mi doświadczyć pięknego bycia między niewiastami (ale o tym już więcej niebawem!). Wszystko zaczęło się parę lat temu - od organizowanej przez nas randki (w formie dialogowej), na którą przyszła wraz z mężem. Przez ponad trzy lata pomagała przy organizacji mszy św. dla kobiet, służąc swoim pięknym głosem, a także świadectwem. Parę miesięcy temu była jedną z animatorek na rekolekcjach dla kobiet - gotowa, by wysłuchać, pokrzepić dobrym słowem, współweselić się i razem płakać... Poprosiłam Magdę o wzięcie udziału w sesji do Kalendarza Kobiety 2017. Przy wybieraniu postaci, która jest jej bliska, byłam niemal pewna, że jej uwagę zwróci flakonik (bo Magda jest wrażliwa na piękne rzeczy) - jako element, który miał pojawić się na zdjęciu przy kobiecie, która bardzo umiłowała. Ale ta buteleczka to był tylko początek!... A więc jest! Z flakonikiem w dłoniach, wpatrzona w Kogoś, delikatnie uśmiechnięta. Dziś opowiada Wam więcej. Dziś mówi o tym, w jaki sposób została uBOGAcONA tą historią. Cieszę się, że możecie przeczytać jej słowa. Tej, która mogłaby podnieść na duchu każdą kobietę - niepewną siebie i swojej figury panią w przebieralni, przerażoną pannę młodą czy też zatroskaną o swoje dziecko mamę; tej, która jest niezastąpionym doradcą modowym (dzięki, Magda za tamtą sukienkę - wiesz którą!); tej, która spontanicznie i pod natchnieniem oddaje poznanej w pociągu dziewczynie swój Kalendarz Kobiety (jak dodaje - na szczęście jeszcze nie podpisany), tej, która przy całym swoim zabieganiu potrafi pielęgnować więzi i dzielić się sobą jak mało kto! Magda naprawdę ma czym się podzielić - głębokimi przemyśleniami, niełatwą drogą macierzyństwa, swoimi marzeniami! Uwaga! Optymizm, pasja i uśmiech tej kobiety - udziela się! Oddaję więc jej głos! 

***

 

Kim jestem?

Nazywam się Magda. Jestem żoną od prawie 7 lat i mamą dwójki dzieci utraconych. Z zawodu, a także z pasji jestem nauczycielem i terapeutą dziecięcym. W wolnych chwilach piszę bajki terapeutyczne dla dzieci. Cały czas staram się pamiętać o tym, że jestem córką Króla, coraz bardziej odkrywając i akceptując swoją kobiecość, głównie korzystając z inicjatyw związanych z projektem Serce Kobiety.

Dlaczego wybrałam postać Nawróconej Grzesznicy?

Przez długi czas patrząc na tę postać, zauważałam tylko to, że jest to kobieta lekkich obyczajów. Nigdy nie zagłębiałam się w jej historię, aż nadszedł moment wyboru bohaterek do Kalendarza Kobiety 2017, który okazał się świetną okazją do tego, by przyjrzeć się bliżej Tej, która bardzo umiłowała - wejść w jej środowisko, w jej życiowe zagubienie.

Ta Niewiasta ujęła mnie niesamowitą postawą wdzięczności za darowane jej grzechy, o których wiedziała nie tylko ona sama, ale także wszyscy ludzie z jej otoczenia -  całe miasto, w którym żyła. Myślę, że bycie jawnogrzesznicą dotyczy w pewnym sensie każdej z nas. Właśnie ta bohaterka pokazuje mi, iż każde moje odejście od Pana, każdy brak zaufania, każdy pojawiający się ludzki lęk i strach, to zdrada wobec Boga. Dopiero przypomnienie sobie o tej Bożej Miłości i doświadczenie Jej w sercu sprawia, że znów czuję się „czysta”, że „frunę” jak na skrzydłach, gdy czuję jak Pan wciąż na nowo mnie przemienia.... On sprawia, że chcę już nigdy nie być letnia!

Myślę też, że Jezus pragnie, abym rzucała się w Jego ramiona - taka, jaka jestem, właśnie taka po ludzku nie-doskonała. Jezus nie domaga się ode mnie nieskazitelnej „książeczki zdrowia”. On cieszy się, gdy dostrzegam swój grzech - klękam przy kratkach konfesjonału, i odchodzę uzdrowiona, po prostu lepsza!

W czym jest mi bliska?

Kiedy zastanawiam się nad moim życiem i powracam do czasów dzieciństwa widzę, że bardzo często brakowało mi odwagi do tego, by wyrażać swoje zdanie Wciąż uważałam się za gorszą, niższą, kochaną przez rodziców, ale jednocześnie ciągle kontrolowaną - niedorastającą do ich oczekiwań. Oprócz niezapomnianych rodzinnych wyjazdów w góry i bycia dzięki Mamie wszędzie tam, gdzie pojawiał się nasz Papież, nie pamiętam żadnych zabaw z rodzicami. Być może przez to musiałam zbudować siebie na nowo, zawalczyć o to, aby moje poczucie własnej wartości wskoczyło na odpowiedni poziom. Myślę, że „moja” postać także mogła mieć problem z wyrażaniem siebie, z walką o swoje wyjątkowe ja”, mogła nosić w sobie pragnienie zmiany życia o 360! Tak, zdecydowanie w tym jest mi w tym najbliższa!

Czego uczy mnie jej historia?

Tego, że do Boga trzeba powracać każdego dnia. Najistotniejsze jednak nie jest to, abym była lepsza i mniej grzeszyła, ale abym jeszcze więcej kochała! Przebaczenie Boga uzmysławia mi, że jestem przez Niego kochana zawsze. Nawet najlepszy mąż, oddana przyjaciółka, najbardziej troskliwy tata, gdy mamy już nie ma, nie zna mojego serca tak dobrze, jak właśnie On!

O co chciałabym ją zapytać?

Jak znosiła pełen potępienia wzrok i jawne wyśmiewanie się z jej stylu życia? Czy pragnienie zmiany swojego życia przyszło nagle, czy czuła, że  dojrzewa ono w niej powoli przygotowując ją na to, co miało zadziać się potem? W jaki sposób okazywała miłość innym ludziom po swoim uzdrowieniu? Czy od tamtego momentu stale odczuwała Bożą miłość w swoim życiu? Pewnie podczas rozmowy z tą wyjątkową Niewiastą, dalsze pytania nasunęłyby się same, więc zamówiłybyśmy największa kawę, jaką się da! ☺

Jakie inne kobiety Nowego Testamentu mnie inspirują?

Na pewno inspiruje mnie Pryscylla, żona Akwili, o której czytamy w Dziejach Apostolskich. Jej historia przypomina mi o tym, jak ważna jest w małżeństwie wiara i wzajemna troska np. o wspólną modlitwę. Razem z mężem dbamy o rozwój duchowy. Klękamy razem np. do Litanii Małżonków - oboje pilnujemy tego czasu, by wspólnie dziękować Panu, prosić, a przede wszystkim słuchać tego, co On do nas mówi. Również nasza oddzielna formacja jest bardzo ważna. To rozwój osobisty z najlepszym Coachem”, jakiego można sobie tylko wymarzyć, dlatego bardzo się cieszę, że Przemek należy do katolickiej wspólnoty mężczyzn - Przymierze Wojowników. Widzę, jak bardzo pracuje nad sobą, jak się rozwija, a przede wszystkim, jak każdego dnia jest o pół kroku bliżej Boga. Ja dzięki działaniom w projekcie dla kobiet, mam wiele okazji do tego, by wzrastać. Refleksja nad zadaniami w ramach programu #jawJEGOoczach i rekolekcje sprawiają, że czuję, jak Pan wciąż na nowo obmywa moje oczy, czasem delikatnie, wręcz niezauważalnie, a chwilami bardzo mocno - tak, jakbym naprawdę dostała nowe spojrzenie. Za bardzo istotną uważam także indywidualną modlitwę a właściwie dialog z Panem - wciąż uczę się rozpoznawać Jego Głos! Z tym doświadczeniem związana jest również Lidia - kolejna Niewiasta Nowego Testamentu, której Pan otworzył serce” (Dz 16, 14), tak było i jest również w moim przypadku. Pan wciąż pokazuje mi, że wszystko, co mnie spotyka, ma sens. To On rzuca nowe światło na to, czego po ludzku nie sposób pojąć, że nawet najlepszy reżyser ziemskiego świata, nie byłby w stanie napisać takiego scenariusza, jaki pisze sam Bóg! To On zsyła mi różne doświadczenia, stawia na mojej drodze różne wspaniałe osoby. Gdy upadnę, mam przed oczami piękne słowa Talitha kum, czyli dziewczynko, mówię ci, wstań” (Mk 5, 41). Kiedy chwytam się frędzli płaszcza Pana, niczym kobieta cierpiąca na krwotok, wiem, że jestem piękna w Jego oczach i kochana taka, jaka jestem - (nie)idealna!

W pewien sposób bliskie są mi także dwie inne biblijne kobiety - Hagar i Kananejka, którym użyczyłam” głosu w Biblii AUDIO Superprodukcji. Biblia AUDIO Superprodukcja to jeden z moich kroczków ku spełnieniu marzenia o dubbingowaniu filmów, o którym doskonale wie mój kochany Mąż. On zna moje najskrytsze pragnienia i uwielbia robić mi takie nietypowe niespodzianki pełne miłości - i pewnego dnia po prostu porwał mnie” mnie  do studia nagrań!

Kiedy wcieliłam się w postać Hagar, odkryłam po raz kolejny, że Bóg nikogo nie odtrąca, że Pan prowadzi mnie wyznaczoną dla mnie drogą i widzi zdecydowanie więcej, niż ja jestem w stanie zobaczyć, czy objąć rozumem. Natomiast dzięki Kobiecie Kananejskiej przypomniałam sobie o tym, że dzięki determinacji, silnej woli i oczywiście Bożej pomocy, jestem w stanie przekraczać swoje granice i przełamać lęk.

Słowa Dopomóż mi” są dla mnie symboliczne. Teraz już wiem, że warto mówić o swoich pragnieniach i dzielić się nimi z innymi ludźmi. Widzę, jak kolejne furtki na drodze do spełnienia mojego marzenia otwierają się, kiedy nie boję się prosić, czy pokazywać, że zrobiłam kolejny krok np. ku temu, by dubbingować filmy. Do tego oprócz talentu niezbędna jest oczywiście pomoc Boga, który błogosławi mojemu pragnieniu, zsyłając ludzi, którzy towarzyszą mi w tej drodze - wspierają i motywują do działania, bym nie poddawała się, gdy chwilowo mój telefon milczy, bo może się okazać, że zadzwoni akurat wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewam! Taka sytuacja miała miejsce niedawno, kiedy zadzwoniono do mnie z zaproszeniem na konferencję prasową :-)

Czytaj dalej...

I kwartał 2017 & mały konkurs!

Kończy się marzec, a wraz z nim pierwszy kwartał 2017 roku. Comiesięczne blogowe podsumowania czy też wyznaczanie sobie celów, które stało się ostatnio popularne w Internecie, nie wpisują się w mój harmonogram, ale pomyślałam sobie, że podsumowania kwartalne to całkiem dobry pomysł! A więc dziś chciałabym podzielić się z Wami najważniejszymi wydarzeniami tego minionego czasu, ale na tym nie koniec! Czeka na Was też niespodzianka! 

#1 - Kalendarz 2017 & ¼ programu #jawJEGOoczach

O tym, że Kalendarz Kobiety 2017 zniknął z naszego magazynu w połowie stycznia, dawałam znać już nie raz. Ale to nie koniec. Nie jest tak, że skoro tych Kalendarzy już nie ma, to pozostaje mi tylko skupianie się na tym, co jeszcze przede mną. Mam wielkie pragnienie, by być tu i teraz, w mojej teraźniejszości, w tym, co jest mi dane dziś. Czasem samą siebie napominam i nawołuję do tej chwili obecnej, do bycia w tym roku ukwieconym na żółto i czerwono - jak w okładce na 2017. Przy tworzeniu kalendarzy zawsze jest się trochę „w przyszłości” i w ostatnich latach ciągle tego doświadczam. A więc wciąż jest 2017 rok, który w rytmie Kalendarza jest poświęcony kobietom Nowego Testamentu. Pragnę odkrywać ich historie i odnajdywać w nich cząstkę siebie. Od wielu miesięcy „spotykam się z nimi”, a wciąż odkrywam je na nowo! Zachęcam do tego i Was na kilka sposób pod hasłem #jawJEGOoczach A skoro mija marzec, to już ¼ programu za nami. Wiem, że oprócz mnie jest wiele kobiet, które w nim uczestniczą. Jak? Różnie! Na trzy sposoby wedle możliwości:

  1. W pewien sposób każda użytkowniczka Kalendarza Kobiety 2017, korzystając z treści tej edycji, może odnajdywać siebie w historiach kobiet Nowego Testamentu, a przede wszystkim w Jego Oczach. Bo taki jest przecież nasz najważniejszy cel!
  2. Każda kobieta, która chce inspirować się historiami tych spotkań, może korzystać z umieszczanych na stronie krótkich filmików (Samarytanka, Kobieta cierpiąca na krwotok, Córka Jaira), a także materiałów do pobrania. Rozważania na temat postaci danego miesiąca wraz ze zdjęciami przygotowanymi specjalnie do tego projektu pojawiają się także na Instagramie i Facebooku.
  3. Trzeci sposób, który wymaga najwięcej pracy własnej, to uczestniczenie w naszej zamkniętej grupie. Są tam materiały z pytaniami i komentarzami oraz inne inspiracje. Kiedy powstał ten nieco szalony pomysł takiej odsłony programu #jawJEGOoczach miałam sporo pytań i obaw. Ale dziś czytając komentarze kobiet i widząc, jak ważne są dla nich spotkania ze Słowem, jaką motywacją jest dla nich ta grupa, utwierdzam się w przekonaniu, że warto!

Cieszę się ogromnie tym naszym kobiecym wzrastaniem u Jego boku! 

#2 Rekolekcje „Boskie spojrzenie”

W połowie marca w Szymanowie odbyły się rekolekcje dla kobiet, które współorganizowałam i współprowadziłam. Przekonałam się kolejny raz, jak bardzo potrzebujemy Jego spojrzenia i uzdrowienia naszych oczu - tych oczu, którymi patrzymy na siebie, na świat, na ludzi i na Boga. I że On… On naprawdę nam w tym pomaga! Tak, rekolekcje to czas nieporównywalny z jakimkolwiek innym doświadczeniem - warsztatów czy konferencji. A do tego w tak cudownym miejscu! (Ogłaszam po cichu, że w sierpniu druga edycja, a szczegóły już niebawem).

 

#3 W mediach

Miałam przyjemność w ostatnim czasie pojawić się w kilku miejscach na żywo, a także jakby trochę z odległości w związku ze specyfiką medium. Jeśli któryś temat Was zainteresuje, to odsyłam na strony:

  • W Między ziemią a niebem rozmawiałam na temat roli kobiety w Kościele
  • W Polskim Radiu Czwórka w audycji Nocne czaty brałam udział w rozmowie na temat blogerów chrześcijańskich
  • W najnowszym numerze Przewodnika Katolickiego przeczytacie trochę na temat mojej historii i tego, dlaczego powstał program #jawJEGOoczach                                                                          

#4 rodzinnie  

Moje ostatnie trzy miesiące to oczywiście nie tylko praca. Moi chłopcy ciągle przypominają mi o tym, żebym dobrze planowała swój czas i pamiętała jakie są priorytety. Dzieciaki dostarczają mi także wielu emocji. Połknięte 20 groszy? Dzieci, które zamknęły się w domu? Już odhaczone!:-) Z wielką radością przywitaliśmy wiosnę. Szykujemy ogródek, balkon i marzymy o rodzinnym wyjeździe! O małżeńskim także! Sama już nie wiem o którym bardziej!

#5 plany na kolejne miesiące i konkurs!

Kolejne trzy miesiące będą czasem wytężonej pracy - powstaje Kalendarz Kobiety 2018 oraz kilka dodatków. Wciąż trwa projekt 2017 i już niebawem pojawią się kolejne materiały, w tym także świadectwa. Czeka nas też przebudowa strony. Jeden z najbliższych projektów związany jest wciąż z kobietami Nowego Testamentu, a będzie to... Notes! Dlaczego Notes? Chciałabym wydobyć z Kalendarza 2017 treść, która jest ponadczasowa. I stworzyć coś, co będzie inspiracją, ale będzie również da przestrzeń na własne zapiski, uporządkowanie swoich odkryć. Tym, co mnie bardzo porusza, są świadectwa kobiet, które słysząc Słowo Boże, mają głębokie poczucie, że jest to Słowo skierowane konkretnie do nich. I że one same odnajdują się w tych postaciach, o których czytają. Chcę więc także Was zapytać o to, w czym historie bohaterek Kalendarza Kobiety 2017 są Wam bliskie? Czego Was uczą? I to pytanie jest jednocześnie zadaniem konkursowym!  

Zachęcam do wysyłania rozważań (maksymalnie 7 zdań!) do 12.04 na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Postaci, które najbardziej nas interesują to: Kananejka (Mt 15, 21-28) - Kobieta pochylona (Łk 13, 10-17) - Elżbieta (Łk 1, 5-56) - Lidia (Dzieje Apostolskie 16, 11-15) - Pryscylla (Dzieje Apostolskie)  - Kobieta cudzołożna (J 8, 1-11) - Marta z Betanii (Łk 10, 38-42) - Maria z Betanii (Łk 10, 38-42) - Maria Magdalena (J 20, 1-18)

Wyróżnione wypowiedzi zostaną opublikowane w Notesie, a ich autorki otrzymają premierowe egzemplarze.

Czytaj dalej...

Cierpiąca na krwotok i frędzle Jego płaszcza - Kobiety Nowego Testamentu (2)

Historie uzdrowienia kobiety cierpiącej na krwotok i wskrzeszenia córki Jaira są w Ewangelii nierozłączne (zob. Mk 5, 21-43; Mt 9, 18-26; Łk 8, 40-56). Ich historie łączą się - i to nie tylko czasowo. Dlatego też w Kalendarzu Kobiety 2017 bohaterki te pojawiają się obok siebie (luty i marzec), ale jednak osobno. 

Kobieta cierpiąca na krwotok od lat szukała pomocy. Była u wielu lekarzy, ale żaden nie potrafił jej pomóc. Jej choroba trwała już 12 lat, ale ona wciąż nie przywykła do niej, nie pogodziła się z nią. Pragnęła pełni życia i zmiany, w którą wciąż wierzyła. Mogłaby otrzymać medal za wytrwałość! Tego dnia, o którym piszą Ewangeliści, wmieszała się w tłum, by spełnić swój plan: dotknąć frędzli Jego płaszcza. W swojej nieczystości nie powinna była nikogo dotykać, ale wiedziała, że stawka jest wysoka. Miała nadzieję, że nikt jej nie zauważy, w tłumie łatwo jest przecież zostać anonimowym. Nie mając nic do stracenia, zrealizowała swoje zamierzenia. Dotknęła skraju Jego płaszcza. Powtarzała sobie: bylebym tylko mogła to uczynić, a będę zdrowa! Jej delikatna dłoń i pełne wiary, a może i desperacji, uchwycenie Jego płaszcza, nie uszło jednak Jego uwadze. Tego nie przewidziała - że On ją jednak w tym tłumie odnajdzie. Że On wyczuje jej dotyk. Że ją zawoła. Może nie pomyślała, że Jego pragnienie jest tak wielkie i On chce nie tylko, by krwotok w jej ciele ustał, ale też by jej serce, poprzez to spotkanie - napełnione czułością, utwierdzone w swej godności i wartości - ożyło. Była gotowa przyjąć reprymendę, a może i oddać to uzdrowienie jakby się jej jednak nie należało. Tymczasem On wobec tłumu kieruje ku niej Swoje afirmujące spojrzenie i mówi:

„Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!”

Mk 5, 34

  

 

Jej dotyk był inny.

Pełny wiary.

Pełny oddania. 

Naznaczony historią jej odrzucenia i cierpienia.

Naznaczony jej pragnieniem życia

i bliskości.

 

A w jaki sposób ja dotykam Jezusa? 

 

 

 

Zapraszam także do obejrzenia pierwszego filmiku z serii krótkich filmów na 2017 rok: Kobiety Nowego Testamentu [#1] Samarytanka

A jeśli chcesz WIĘCEJ materiałów do pracy własnej, zajrzyj na: www.jawjegooczach.pl

 

 

 

Czytaj dalej...

Włącz się w tworzenie Kalendarza Kobiety 2017

Właśnie powstaje nowy Kalendarz Kobiety 2017. Nie dowierzam, że dzieje się to już po raz czwarty, a rzeczywiście - tak właśnie jest! Każdy nowy kalendarz to nowe pomysły, nowe pragnienia, nowe wyzwania i kolejne doświadczenia. I wielka przygoda, dzięki której odkrywam bardziej samą siebie, poznaję ludzi (i to nie tylko w rozmowach, ale też w działaniu) i przełamuję wiele swoich barier.  

Dzisiejsze przedpołudnie upłynęło pod znakiem sesji zdjęciowej (kolejnej już i przedostatniej :-). W ubiegłym roku szukaliśmy zieleni i ogrodów (w nawiązaniu, oczywiście, do naszego motywu przewodniego, czyli pieśni nad pieśniami). W tym roku stworzyliśmy małe studio, gdzie mogliśmy w spokoju i w skupieniu (przeplatanym oczywiście licznymi uśmiechami i żartami sytuacyjnymi) zgłębiać kolejne fragmenty z Ewangelii, by móc zilustrować opisane w niej kobiety. Nie, nie tak bardzo dokładnie, nie tak jakbyśmy naprawdę chcieli zrobić im portrety, ale jakbyśmy chcieli odnaleźć je w sobie. Odkrywając, że w każdej z nas jest część nich - ich życia, ich braków, ich uzdrowienia, ich doświadczeń. 

W związku z tymi pracami pragnę już po raz trzeci zaprosić Was do włączenia się w tworzenie Kalendarza. Tym razem proszę o niedługie wypowiedzi (do 800 znaków ze spacjami) na temat kobiet (a najlepiej jednej konkretnej, wybranej kobiety) opisanych w Nowym Testamencie. Która historia najbardziej Was porusza? Dlaczego jest Wam bliska? Co ona mówi Wam o Bogu? Co mówi o Was? Czego Was uczy, o czym przypomina? W której kobiecie możecie odnaleźć najbardziej siebie? 

Na Wasze wypowiedzi czekam do 26.06 pod adresem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Wybrane wypowiedzi zostaną opublikowane w Kalendarzu Kobiety 2017, a autorki otrzymają pierwsze egzemplarze Kalendarza (zaraz po jego premierze - na jesieni 2016) wraz z małym upominkiem. 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS