Przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości. (Kol 3, 14)

Czy ona zawsze była dzielna?

Kobieta wszechstronna, zorganizowana, łącząca role żony, matki, pani domu i kobiety przedsiębiorczej. Ideał naszych czasów! A może odwieczny wzór. Zadziwiam się sama, ile spraw potrafię i ja połączyć. Ćwiczę się w wielozadaniowości, czyli rozwijam swoje przeczuwane wcześniej, ponoć naturalne kobiece predyspozycje. Próbuję. Sprzątając kuchnię, pilnując dzieci i czytając książkę. Gotując obiad i załatwiając to i owo, słuchając audycji i śpiewając radosne dziecięce piosenki (Ach marzenia, marzenia, marzenia…). Rozwijając się jako mama i jako kobieta zaangażowana. Wykonując telefon i wycierając lustro, które za chwilę znów zostanie oznaczone malutkimi paluszkami (a mimo to tego dużego lustra za nic bym nie oddała!) Takie naturalne łączenie tysiąca spraw, które jest mocowaniem się. Z czasem, z samą sobą, z całym niemal światem (najczęściej pod postacią małych dzieci:-)

Stąd mam wątpliwości. Naprawdę Dzielna Niewiasta (Przy 31, 10-31) ze wszystkim dawała radę, wszystko wyglądało tak porządnie i prosto, jak pisze autor księgi Przysłów? Można by o każdej porze wpaść do niej na herbatkę i zostać powitaną w pachnącym czystością salonie nie tylko ciastem z kremem, ale także dobrym, a może bardzo dobrym, wyważonym, umacniającym słowem najwyższej mądrości? I tym uśmiechem, i spojrzeniem pełnym radości?

Czy ona zawsze była dzielna? Czy nie miewała gorszych dni, wahań nastroju, braku motywacji do prac domowych i ręcznych? Czy nigdy nie zaspała? Czy nie przysnęła kiedyś przy swojej lampie? Czy zjadła czasem chleb lenistwa, zabrudziła purpurową suknię i wcale się tym nie przejęła? Czy miała zawsze dobrą fryzurę i zadbane dłonie, których nie trzeba było chować przy powitaniu? Czy może pokłóciła się kiedyś z mężem tak, że powiedziała mu o dwa słowa za dużo? Czy usłyszała od swoich dzieci, że przesadza w tym czy tamtym i że wcale nie zasługuje na miano „mamy roku”? Czy dzielna niewiasta była zawsze całkowicie oddana Bogu, zawsze taka piękna w sercu, czy nie miewała cichych dni z Panem? Czy, kiedy inni mówili o niej „jakaś ty dzielna!”, nie mówiła pod nosem „ech, nieprawda…”?

A jeśli tak… To jest mi bliska. Jeszcze bliższa niż myślałam. A może to takie oczywiste i tylko w mojej głowie dzielna splata się prawie nierozłącznie z idealna i perfekcyjna. Może ona wcale taka nie była, może nawet nie chciała być i tylko przypadkiem wygrała w konkursie na dzielną niewiastę. Może odziewała się nie tylko w siłę, godność czy bisior, ale także w słabości i dumnie o nich mówiła? Odziana w nie-dzielność?

Mogłabym z tych pytań zrobić długą litanię zgodną z moimi codziennymi doświadczeniami. Ale chyba najbardziej frapuje mnie pytanie o jej perfekcjonizm. O jej zgodę na swoje nie-bycie-dzielną. Czy pozwalała sobie na błędy, na dziury, na niedocięcia, na marnotrawstwo? Czy dawała sobie prawo nie być idealną i wiecznie uśmiechniętą? Miała w sobie wolność i prawo do nieporządku w szafie i nieprzygotowania na śnieg? Czy pozwalała sobie na mało zręczne wypowiedzi i brak kompetencji? Czy pozwalała sobie być nie tylko dzielną, ale też być omylną, być nie-ukończoną jeszcze? Czy pamiętała, że dzielna niewiasta to nie było jej prawdziwe imię?

I czy potrafiła taką siebie kochać? I czy taką siebie pozwoliła pokochać innym? 

I czy wiedziała, że dzielna znaczy dzielna? Nie mniej, nie więcej.

Czytaj dalej...

Obok Najdzielniejszych

Macie już pomysł na to, jak spędzić Uroczystość Wszystkich Świętych?  Zgaduję: Msza święta, nawiedzenie grobów bliskich zmarłych, niedzielny obiad, pewnie i spacer, jeśli pogoda pozwoli cieszyć się urokami jesieni. A może... do tego jakieś kobiece spotkanie, co? Taki kobiecy bal świętych i błogosławionych, ale bardziej kameralnie, intymnie. Spotkanie przy kawie, przy lampce wina, przy ciasteczku? (do indywidualnego wyboru według upodobań i możliwości) Spotkanie dla wsłuchania się w piękne historie, w serca kobiet, które mogą nas inspirować i prowadzić, mogą nas zrozumieć i wysłuchać. Mogą nam opowiedzieć niejedną histrorię ku pokrzepieniu i ku nabraniu wiatru w skrzydła. Takie spotkanie, które ma prowadzić w dobrym kierunku. 

Ale do rzeczy. Dwa zaproszenia, dwie propozycje, dwa wyzwania. 

Po pierwsze, udostępniam w odświeżonej wersji Litanię do świętych i błogosławionych niewiast. Jej pierwowzór możecie znaleźć w Kalendarzu Kobiety 2015: Niewiastę dzielną któż znajdzie. Ta tutejsza wersja jest opracowana graficznie, przygotowana wprost do wydruku i... modlitwy? medytacji? poszukiwań? Jest też uaktualniona! Bo np. Maria Zelia Martin nie jest już błogosławioną, ale świętą! (Razem ze swoim mężem! :-) Zapraszam, zachęcam do wygodnego ułożenia się w fotelu i modlitwy w gronie tak zacnym. Może życiorys którejś z nich będzie dla Was odkryciem? Może któreś wezwanie będzie Wam szczególnie bliskie? Może odnajdziecie patronkę na kolejny rok?

Po drugie, udostępniam także małe inspiracje Dzielnymi Kobietami Starego Testamentu. Może znajdziecie czas, by ich historie prześledzić tak, jak zostały zapisane w Piśmie Świętym? Może odkryjecie coś nowego o nich - dla siebie, dla nas? (Jeśli tak, zapraszam i zachęcam gorąco do dzielenia się tymi odkryciami!)

Oba pliki do pobrania poniżej...

PS Aktualizacja 2016! Co za cudowna chwila, kiedy rok po publikacji okazuje się, że litania jest lekko nieaktualna. Bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej i Bł. Matka Teresa są już przecież ogłoszone świętymi :-)  

Czytaj dalej...

Ubierz się... w purpurę!

Macie w swojej szafie bisior i purpurę? Dzielna Niewiasta ma! (Por. Prz 31, 22) Tak, wiem, usłyszę: bo ją na to stać. Ale nie. Ja myślę, że ona chce je mieć, chce się w nie ubierać. Wie, że to najlepsze i najbardziej eleganckie tkaniny i barwniki, jakie może znaleźć. Troszczy się o siebie luksusowo. Wie, że jest tego warta. 

W ten sam sposób troszczy się także o swoich najbliższych i o swój dom. Dba o detale, o poduszki, dywany, a pewnie i świeże kwiaty w wazonie. Może nawet w jej lampie, która nie gaśnie, świeczki uwalniają jakiś przepiękny zapach! Chce się tam być. U niej i z nią. Mistrzyni stylu

O tym stylu i lekcjach, jakie od niej możemy pobrać (całkowicie za darmo!), opowiadam w nowym odcinku podcastu. W nim też zachęcam do podjęcia trzech wyzwań: zadbania o okrycia w domu (co to dokładnie oznacza? posłuchajcie!), przeorganizowania swojej garderoby i do założenia na siebie... czegoś purpurowego! Nie do twarzy Wam w purpurze? Nieprawda. Naprawdę nie do twarzy? Poszukajcie więc swojego purpurowego odcienia - od czerwieni po fiolet, róż z przymrużeniem oka też może być. Zadbajmy o purpurę. Niech będzie przypomnieniem tej troski o samą siebie a także odbycia lekcji stylu u naszej dzielnej mistrzyni.

Jeśli zechcecie znaleźć swoją purpurę, podzielcie się swoim uśmiechem i odkryciem. Zapraszam, zachęcam. 

A ja rozdaję Kalendarze...
 
Ja w zamian przygotowuję egzemplarze Kalendarza Kobiety 2016 - Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja! - którego okładka będzie, no cóż... w odcieniu purpury. Aby o niego zawalczyć - podziel się swoim zdjęciem na Instagramie do 15 października (tagując odpowiednio to zdjęcie: #cospurpurowego #sercekobiety #dzielnaniewiasta). Wśród zdjęć, które pojawią się (o ile się pojawią ;-) wybiorę 5, których autorki otrzymają pierwsze egzemplarze Kalendarza Kobiety 2016 (premiera: koniec października). Pamiętajcie, by mieć ustawienia publiczne - które pozwolą mi zobaczyć zdjęcia.
 
A jeśli nie chcesz o nic walczyć, nie chcesz żadnych konkursów i prezentów, załóż coś purpurowego i poczuj się... jak uczennica Dzielnej Niewiasty i, jeśli będziesz tylko chciała, napisz jakie to uczucie.
Czytaj dalej...

Podcast SK 07: Coś purpurowego. Lekcja stylu z Dzielną Niewiastą & Piękno kobiecego cyklu

  • Dział: Podcast

We wrześniowym odcinku podcastu odsłaniam kolejny fragment obrazu naszej Dzielnej Niewiasty z poematu, tym razem ubranej w szykowne stroje, ale też doskonale przygotowanej na... zimę! Opowiadam także o tym, że cykl kobiety jest piękny i że warto go dogłębnie poznawać, bo... tych powodów jest kilka, przynajmniej cztery!:-)

Sporządza sobie okrycia, jej szaty z bisioru i purpury. (Prz 31, 22)

Dzielna Niewiasta przypomina dziś krawcową, projektantkę mody, stylistkę, a - jak się dziś okaże - także projektantkę wnętrz! Ale nie ma się co dziwić - przecież to kobieta wszechstronna. Możemy więc teraz zająć miejsce w ławce i zapatrzeć się na nią. Uczyć się od niej. Tak, to prawdziwa lekcja stylu

W tej pierwszej części tego odcinka zastanawiam się nad tym, czym są okrycia, jakie sporządza Niewiasta, dlaczego nie boi się śniegu i czy przystoi bogobojnej kobiecie ubierać się w najdroższe materiały. A także stawiam przed Wami kilka wyzwań! Pierwsze - dotyczące okryć, drugie - Waszej szafy, a trzecie - odziania się... w purpurę! Ktoś odpowie? 
 
W Inspiracjach chcę Wam opowiedzieć o tym, dlaczego warto poznawać swój cykl, jakie ma to znaczenie dla naszej samoakceptacji, dla rozumienia siebie, dla naszej organizacji czasu, a także dla relacji. Będzie o tym, że o naszym pięknie można mówić nie tylko wzniosłymi hasłami, ale też konkretem. 
 
 
 

Przydatne linki (strony, książki, artykuły wymienione w podkaście)

Pomocne do poznawania naturalnych metod rozpoznawania płodności

  • E. Wójcik, Naturalne Planowanie Rodziny, wyd. Rubikon 2012.
  • A. Lichtarowicz, Kiedy jestem płodna, a kiedy nie?, wyd. Unia 2005.
  • J. Rötzer, Sztuka Planowania Rodziny, wyd. Vocatio 2011.
  • J. Rötzer, Ja i mój cykl, wyd. INER 2007.

 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS