I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz! (J 8, 11)

Stać się kobietą, jaką Bóg chciał, abyś była

Stworzona przez Boga. Stać się kobietą, jaką Bóg chciał, abyś była. Tytuł obiecuje wiele. Okładka również. Trochę jakby dawała nadzieję, że odnajdę dzięki niej tę część mnie, której jeszcze nie odkryłam, że stanę się całością – zgodnie z Jego zamierzeniami. Albo że to będzie początek Nowego, że ja będę nowa, piękniejsza. Bliższa Jego zamysłom. Nie łudzę się jednak, że wystarczy jedna książka. Przepraszam, jeśli rozwiewam czyjąś nadzieję na odnalezienie takiej lektury (poza Jedną Jedyną, o której już wiecie). Jednocześnie wiem, że to właśnie dobre słowa, przykłady i wyważone przewodniki pomagają mi trwać w drodze, dając przydatne wskazówki i mapy prowadzące w kierunku pełni życia i pełni kobiecości. Wśród tak wielu propozycji - książek, blogów, newsletterów, konferencji, filmików, facebookowych profili... (Czy tylko ja zaczynam się w tym gubić?) nie zawsze łatwo znaleźć perłę albo chociaż perełkę. Oto jest. Coś na jej kształt.

Książka autorstwa Tammy Evevard to książka, która podejmuje naprawdę ważne tematy. Te kluczowe dla naszego kobiecego życia. To nie znaczy, że każdy z nich będzie tak samo istotny dla każdej z nas (jesteśmy przecież na różnych etapach życia, mamy różne doświadczenia, różne gusta), ale mam przeczucie, że któryś z nich trafi prosto do serca. To są tematy, o których nie myśli się codziennie na spacerze, o których nie rozmawia się każdego wieczoru z przyjaciółką, a jednak one ciągle wracają i domagają się udzielenia jasnej odpowiedzi. Kim jestem, kim jest mój Bóg, czym jest moje kobiece piękno, jaka jest moja misja w świecie i wobec najbliższych, co znaczy być matką, jak wybierać dobrą drogę?

Podoba mi się bardzo szczerość i bezpośredniość autorki oraz to, z jaką uwagą kolekcjonuje swoje doświadczenia i jak przekłada je na sprawy duchowe. Ta książka nie jest wyczerpującym podręcznikiem, to pewien zbiór myśli, w dużej mierze historia i dorobek Tammy, jej skarbiec odkryć i obserwacji, którymi chce się z nami podzielić. To także zapadające w pamięć historie kobiet, które Tammy spotkała na swojej drodze, często zagubionych i zranionych, które odnalazły siebie dzięki Bożej Miłości. Niejedna z nas zobaczy w nich siebie... Wiele w tej lekturze haseł i obrazów, które zapadają w pamięć i gdzieś w głębi po cichu pracują, przypominają się... Gonić lwa. Bardzo chcieć. Czy też widzieć gobelin z drugiej strony. (Cały gobelin, jaki powstaje z naszego życia, widzi On, nie my. My widzimy tylko plecione bezładnie nitki.)

Tammy Evevard od pierwszej strony staje się czytelniczkom bliska i znajoma. Otwiera się tak bardzo, że widzimy w niej nie tylko kobietę dzielną, świadomą swoich korzeni i odważnie głoszącą Dobrą Nowinę, ale tak jak my - kobietę walczącą o samą siebie i dojrzewającą (np. do roli matki, bo przecież - jak sama pisze - nie cierpiała dzieci!). Tammy jest bezpośrednia i konkretna, zabawna, ale też refleksyjna. Nie mówi mi czegoś bardzo nowego, czegoś, czego bym jeszcze nie usłyszała. Wiem, że jestem umiłowaną córką Boga, wiem, że potrzebuję Go, wiem, że On mnie przyjmuje w każdej chwili, wiem, że to ode mnie zależy, którą drogę wybiorę, wiem, jak cudowne jest powołanie kobiety, wiem, jak cenna jest przyjaźń… A jednak mówi to w taki sposób, że chwilami uśmiecham się do siebie, ciesząc się, że ktoś ujął te prawdy w nowy sposób. Utrwalam je wtedy i przypominam sobie, jaka chcę być i Kto jest u mojego boku.

„Jeśli Mu na to pozwolimy, Bóg może przemienić nawet najbardziej przerażające okoliczności i wydobyć z każdej z nich coś pięknego. Piękno z popiołów – to sprawia, że Bóg jest najświętszy, najcudowniejszy. Jednak musimy Mu na to pozwolić. A kiedy to zrobimy, wówczas odnajdujemy najbardziej cudowną Bożą łaskę.” (Tammy Evevard)

***

UWAGA! :-)

Książce patronuje Serce Kobiety i w związku z tym mam dla Was kilka książek :) Będę je rozdawać w poniedziałek! Śledźcie facebookowy profil Serce Kobiety w poniedziałek 19.09 około godziny 12. 

 

***

Tammy Evevard, Stać się kobietą, jaką Bóg chciał, abyś była, wyd. eSPe, Kraków 2016

 

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS