Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała (Łk 7, 47)

Nie(d)ocenione kobiece przyjaźnie

Przyjaźń to relacja wymagająca. Lubię o niej myśleć jako o relacji luksusowej... Nie znaczy to, że jest dla wybrańców. Jest dla każdego, ale nie jest niezbędna do życia. Jest cudownym dodatkiem, który daje  nam BOGActwo.

Walka o czas dla męża, dzieci czy rodziców? Jestem w tym już wprawiona. Wiem, jakie są ważne. Niekiedy ostatkiem sił buduję super maszyny z Lego, rysuję place budowy i wytaczam się na spacer z moimi trzema muszkieterami. Wiele się o tym mówi. A nawet nie tyle się mówi - ja sama o tym trąbię – narzeczonym na kursie, małżonkom na warsztatach, kobietom na konferencjach. Nie odkrywam nic nowego. Mówię im, ale przypominam też sobie. Bóg też mi przypomina. Ostatnio na spowiedzi ksiądz kazał mi powtórzyć tę listę: „Bóg, mąż, dzieci, reszta świata”. Znam niejeden sposób na bycie blisko tych, których kocham, na bycie dzielną żoną i mamą.  

A troska o przyjaciółkę? O przyjaciółki? Czy mam na nią czas i siły? Nie mam. Słyszę od wielu kobiet, że wystarcza im przyjaźń męża albo Pana. Być może dziś, jak nigdy wcześniej, prawdziwa przyjaźń jest wyzwaniem. Nie jest to relacja ściśle nakazana, znajdująca się na najwyższych szczeblach hierarchii wartości. To relacja, w którą trzeba  zainwestować czas, którego i tak mamy dziś niewiele. Trzeba w nią też włożyć wysiłek intelektualny i emocjonalny, a często i logistyczny! Jak to zorganizować, by wygospodarować dobry czas na nasze spotkanie? To też relacja, w której nie można się ukryć… By budować przyjaźń trzeba nierzadko zmierzyć się z własnymi ograniczeniami i lękami. Jestem nudna. Nic mogę nic od siebie dać. Czas spędzony ze mną niewiele wnosi w życie innych. Mówię głupoty. Nie wiem, jak prowadzić naszą rozmowę. Mam dość tych spotkań. Tylko ja się staram. A jeśli mnie oszuka? A jeśli nie zachowa mojej tajemnicy. Jejciu, po co ja się tak bardzo otworzyłam? – Czy kiedykolwiek któraś z tych myśli pojawiła się w Twojej głowie?  Być może. A może żadna z tych, ale były inne.

Pragnienie przyjaźni można zaspokajać, kopiąc głęboko lub… szukając czegoś, co będzie jej zamiennikiem. A zamienników jest dziś dużo. Tworzymy wiele relacji. Poznajemy nowych ludzi, kontakty są w cenie. Czasem wydaje nam się, że się tak dobrze znamy, bo tyle już wiemy o sobie dzięki… kanałom społecznościowym. Tworzymy sobie obraz drugiej osoby złożony z kolaża jej zdjęć i wypowiedzi. I umyka nam coś ważnego, prawda o nas. Można praktykować przyjaźń w wersji on-line, kiedy wiemy o naszych przyjaciołach tylko tyle, ile napiszą w sieci. To nie znaczy, że Internet jest zły. Wręcz przeciwnie – dzięki jego udogodnieniom możemy poznawać nowe osoby lub pielęgnować nasze relacje. Chętnie korzystam z możliwości dzielenia się swoimi myślami czy zdjęciami z kobietami, które mieszkają daleko, ale są bliskie memu sercu. Ale to nie wystarcza, to nie wszystko. Mówił o tym nawet papież Benedykt XVI:

„W przyjaźni i poprzez przyjaźń wzrastamy i rozwijamy się jako istoty ludzkie. Z tego względu prawdziwa przyjaźń od zawsze uznawana jest za największe bogactwo, jakie może zyskać człowiek. Dlatego też należy uważać, by pojęcia i doświadczenia przyjaźni nie banalizować. Byłoby rzeczą smutną, gdyby nasze pragnienie podtrzymywania i rozwijania przyjaźni on-line realizowało się kosztem czasu dla rodziny, sąsiadów i tych wszystkich, których spotykamy na co dzień, w miejscu pracy, w szkole czy w wolnym czasie. Kiedy pragnienie wirtualnej łączności staje się obsesją, człowiek zaczyna się izolować, zrywając realne więzi społeczne. Prowadzi to do zakłócenia sposobu wypoczynku, ciszy i refleksji, które są niezbędne dla zdrowego rozwoju człowieka.”

Najlepszym moim doświadczeniem budowania przyjaźni i kobiecych relacji jest wspólnie spędzony dłuższy czas, wspólne doświadczenia. Wtedy, kiedy odkrywamy prawdę o sobie. Bo tak postanawiamy? Nie, bo nie mamy wyjścia. Bo opadają maski. Bo musimy przyjąć i zgodzić się, że teraz ukazujemy tę część siebie, którą tak łatwo skryć na chwilę pod makijażem. Ale przecież nie na długo. Uwielbiam te chwile, kiedy nie da się ukryć zmęczenia, zniecierpliwienia, niezadowolenia. Kiedy rozpoznajemy swoje żarty, tworzymy swój katalog powiedzeń i kodów. Kiedy dostrzegamy nowe miny, grymasy i powiedzenia. Kiedy zaskakujemy się. Wtedy stajemy się bliższe sobie. Wtedy odkrywam największe piękno przyjaźni i kobiet.

Przyjaźń niedoceniona

  • Przyjaźń jest trudna – wymaga wysiłku. Czasu. Zaangażowania.
  • Przyjaźń ma swoje zastępniki, relacje pozorne. Prostsze, szybsze, mniej wymagające, dające więcej satysfakcji. 
  • Przyjaźń odsłania czasem niełatwą do przyjęcia prawdę o nas.

Nieoceniona – cenna 

  • W przyjaźni uczę się akceptacji siebie i drugiego człowieka.
  • W kobiecych relacjach kształtuję swoją postawę – uczciwość, szczerość, ofiarność.
  • Otrzymuję wsparcie, ale przede wszystkim – daję wsparcie. 
  • Razem możemy umacniać się w dobrym, także – razem możemy wzrastać w wierze i rozkwitać! Jesteśmy silniejsze!

Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana.

(Syr 6, 14-16)

 

ZOBACZ także:

Tydzień Między Niewiastami i konkurs

Jak pielęgnować kobiecą przyjaźń?

Przyjaciółkę od serca któż znajdzie?

 

  • Oceń ten artykuł
    (1 głos)
  • Dział: Mój Blog
  • Czytany 1494 razy
Katarzyna Marcinkowska

- z wykształcenia filozof (MISH UJ). Szczęśliwa żona Mariusza, mama Irusia i Stefanka. Zafascynowana teologią ciała, filozofią dialogu, nowym feminizmem oraz macierzyństwem w jego wszystkich wymiarach. Szuka wciąż nowych możliwości łączenia teorii z praktyką. Autorka Kalendarza Kobiety 2014, 2015 i 2016 oraz projektu Między Niewiastami. Prowadzi warsztaty, konferencje i spotkania dla kobiet. Wraz z mężem prowadzi konferencje i warsztaty na temat miłości oraz różnic płciowych oraz kurs przedmałżeński „Przepis na Miłość!”. Wierzy w miłość na całe życie, w piękno i prawdę, w „geniusz kobiety” oraz w to, że „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę