Nie lękaj się, Ja jestem z tobą! (Iz 41, 10)

Ta, która bardzo umiłowała - kobiety Nowego Testamentu (4)

Mówimy o niej: Jawnogrzesznica lub Nawrócona grzesznica, a Jezus wskazuje na coś całkiem innego, pokazuje nam ją w innym świetle - jako kobietę, która bardzo umiłowała. On widzi ją taką, jaką ona jest naprawdę. Taką, jaką jest tu i teraz - i jaką pragnie się stać. On widzi jej miłość. Bierze ją w obronę i ukazuje jako wzór pobożnemu faryzeuszowi, który - jak się okazuje - także jest dłużnikiem Miłującego Pana - sam nawet nie wie, jak wielkim!...

Kobieta namaszczająca Jezusa pojawia się we wszystkich relacjach Ewangelistów (por. Mt 26, 6-13; Mk 14, 3-9; J 12, 1-8), ale tylko w Ewangelii św. Łukasza to nie „marnowanie olejku, a osoba wylewająca go, staje w centrum zainteresowania ludzi zebranych w domu faryzeusza Szymona. 

Czasem wydaje mi się, że mam niewiele wspólnego z tą kobietą. Nie mam aż tak złej reputacji. Nie jest mi aż tak źle. Jednocześnie nie mam często aż tak wielkiej odwagi. Moje łzy nie wypływają z aż takiej głębi. Nie kocham aż tak wielką miłością. A jednak lepsze poznanie jej historii i lepsze poznanie siebie (!) pozwala mi dostrzec, że i we mnie jest jakaś część bliska jej doświadczeniu. Pragnienie innego spojrzenia, pragnienie zmiany, pragnienie czystości, pragnienie początku, pragnienie bliskości. Zwłaszcza w chwilach upadków i największych ciemności. Też chciałabym mieć w dłoniach alabastrowy flakonik i zupełnie nie kalkulować, nie spoglądać dookoła, nie przejmować się tym, jak to zostanie odebrane, komu może się to nie spodobać - po prostu oddać to Jezusowi. To, co najcenniejsze. Ale i to, co najboleśniejsze. Oddać Mu wszystko.


Zapraszam Was w tym miesiącu szczególnie do medytacji tego fragmentu Ewangelii (Łk 7, 36-50) Na ile odnajduję siebie w postaci tej kobiety? Czy umiem kochać tak jak ona? A może bliżej mi do faryzeusza Szymona?  

A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku,  i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.

Łk 7, 37-38

 

***

Film z cyklu Kobiety Nowego Testamentu zainspirowany spotkaniem kobiety, która bardzo umiłowała z Jezusem.

Zapraszam do obejrzenia! 

 

  • Oceń ten artykuł
    (4 głosów)
  • Dział: Mój Blog
  • Czytany 1450 razy
Katarzyna Marcinkowska

- z wykształcenia filozof (MISH UJ). Szczęśliwa żona Mariusza, mama Irusia i Stefanka. Zafascynowana teologią ciała, filozofią dialogu, nowym feminizmem oraz macierzyństwem w jego wszystkich wymiarach. Szuka wciąż nowych możliwości łączenia teorii z praktyką. Autorka Kalendarza Kobiety 2014, 2015 i 2016 oraz projektu Między Niewiastami. Prowadzi warsztaty, konferencje i spotkania dla kobiet. Wraz z mężem prowadzi konferencje i warsztaty na temat miłości oraz różnic płciowych oraz kurs przedmałżeński „Przepis na Miłość!”. Wierzy w miłość na całe życie, w piękno i prawdę, w „geniusz kobiety” oraz w to, że „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

1 komentarz

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę