Dzielna niewiasta do dnia przyszłego się śmieje (Prz 31, 25) 

Stać się kobietą, jaką Bóg chciał, abyś była

Stworzona przez Boga. Stać się kobietą, jaką Bóg chciał, abyś była. Tytuł obiecuje wiele. Okładka również. Trochę jakby dawała nadzieję, że odnajdę dzięki niej tę część mnie, której jeszcze nie odkryłam, że stanę się całością – zgodnie z Jego zamierzeniami. Albo że to będzie początek Nowego, że ja będę nowa, piękniejsza. Bliższa Jego zamysłom. Nie łudzę się jednak, że wystarczy jedna książka. Przepraszam, jeśli rozwiewam czyjąś nadzieję na odnalezienie takiej lektury (poza Jedną Jedyną, o której już wiecie). Jednocześnie wiem, że to właśnie dobre słowa, przykłady i wyważone przewodniki pomagają mi trwać w drodze, dając przydatne wskazówki i mapy prowadzące w kierunku pełni życia i pełni kobiecości. Wśród tak wielu propozycji - książek, blogów, newsletterów, konferencji, filmików, facebookowych profili... (Czy tylko ja zaczynam się w tym gubić?) nie zawsze łatwo znaleźć perłę albo chociaż perełkę. Oto jest. Coś na jej kształt.

Książka autorstwa Tammy Evevard to książka, która podejmuje naprawdę ważne tematy. Te kluczowe dla naszego kobiecego życia. To nie znaczy, że każdy z nich będzie tak samo istotny dla każdej z nas (jesteśmy przecież na różnych etapach życia, mamy różne doświadczenia, różne gusta), ale mam przeczucie, że któryś z nich trafi prosto do serca. To są tematy, o których nie myśli się codziennie na spacerze, o których nie rozmawia się każdego wieczoru z przyjaciółką, a jednak one ciągle wracają i domagają się udzielenia jasnej odpowiedzi. Kim jestem, kim jest mój Bóg, czym jest moje kobiece piękno, jaka jest moja misja w świecie i wobec najbliższych, co znaczy być matką, jak wybierać dobrą drogę?

Podoba mi się bardzo szczerość i bezpośredniość autorki oraz to, z jaką uwagą kolekcjonuje swoje doświadczenia i jak przekłada je na sprawy duchowe. Ta książka nie jest wyczerpującym podręcznikiem, to pewien zbiór myśli, w dużej mierze historia i dorobek Tammy, jej skarbiec odkryć i obserwacji, którymi chce się z nami podzielić. To także zapadające w pamięć historie kobiet, które Tammy spotkała na swojej drodze, często zagubionych i zranionych, które odnalazły siebie dzięki Bożej Miłości. Niejedna z nas zobaczy w nich siebie... Wiele w tej lekturze haseł i obrazów, które zapadają w pamięć i gdzieś w głębi po cichu pracują, przypominają się... Gonić lwa. Bardzo chcieć. Czy też widzieć gobelin z drugiej strony. (Cały gobelin, jaki powstaje z naszego życia, widzi On, nie my. My widzimy tylko plecione bezładnie nitki.)

Tammy Evevard od pierwszej strony staje się czytelniczkom bliska i znajoma. Otwiera się tak bardzo, że widzimy w niej nie tylko kobietę dzielną, świadomą swoich korzeni i odważnie głoszącą Dobrą Nowinę, ale tak jak my - kobietę walczącą o samą siebie i dojrzewającą (np. do roli matki, bo przecież - jak sama pisze - nie cierpiała dzieci!). Tammy jest bezpośrednia i konkretna, zabawna, ale też refleksyjna. Nie mówi mi czegoś bardzo nowego, czegoś, czego bym jeszcze nie usłyszała. Wiem, że jestem umiłowaną córką Boga, wiem, że potrzebuję Go, wiem, że On mnie przyjmuje w każdej chwili, wiem, że to ode mnie zależy, którą drogę wybiorę, wiem, jak cudowne jest powołanie kobiety, wiem, jak cenna jest przyjaźń… A jednak mówi to w taki sposób, że chwilami uśmiecham się do siebie, ciesząc się, że ktoś ujął te prawdy w nowy sposób. Utrwalam je wtedy i przypominam sobie, jaka chcę być i Kto jest u mojego boku.

„Jeśli Mu na to pozwolimy, Bóg może przemienić nawet najbardziej przerażające okoliczności i wydobyć z każdej z nich coś pięknego. Piękno z popiołów – to sprawia, że Bóg jest najświętszy, najcudowniejszy. Jednak musimy Mu na to pozwolić. A kiedy to zrobimy, wówczas odnajdujemy najbardziej cudowną Bożą łaskę.” (Tammy Evevard)

***

UWAGA! :-)

Książce patronuje Serce Kobiety i w związku z tym mam dla Was kilka książek :) Będę je rozdawać w poniedziałek! Śledźcie facebookowy profil Serce Kobiety w poniedziałek 19.09 około godziny 12. 

 

***

Tammy Evevard, Stać się kobietą, jaką Bóg chciał, abyś była, wyd. eSPe, Kraków 2016

 

  • Oceń ten artykuł
    (2 głosów)
  • Dział: Mój Blog
  • Czytany 3304 razy
Katarzyna Marcinkowska

- z wykształcenia filozof (MISH UJ). Szczęśliwa żona Mariusza, mama Irusia i Stefanka. Zafascynowana teologią ciała, filozofią dialogu, nowym feminizmem oraz macierzyństwem w jego wszystkich wymiarach. Szuka wciąż nowych możliwości łączenia teorii z praktyką. Autorka Kalendarza Kobiety 2014, 2015 i 2016 oraz projektu Między Niewiastami. Prowadzi warsztaty, konferencje i spotkania dla kobiet. Wraz z mężem prowadzi konferencje i warsztaty na temat miłości oraz różnic płciowych oraz kurs przedmałżeński „Przepis na Miłość!”. Wierzy w miłość na całe życie, w piękno i prawdę, w „geniusz kobiety” oraz w to, że „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

6 komentarzy

  • Donald

    Donald

    Link do komentarza środa, 26, październik 2016 08:31

    I like what you guys are up too. Such clever work and reporting! Carry on the excellent works guys I have incorporated you guys to my blogroll. I think it will improve the value of my website

  • Wanda

    Wanda

    Link do komentarza poniedziałek, 26, wrzesień 2016 10:15

    „Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie.” Ps 139,14

    Ilekroć spojrzę na siebie w lustro wypowiadam w duszy te słowa uśmiechając się do swojego odbicia. I choć wg kanonu piękna i kobiecości, które lansuje współczesny świat daleko mi do ideału to dobrze wiem też, że Bóg stworzył mnie idealnie wg Swojego doskonałego zamysłu i planu. Wiem też, że mam w sobie mnóstwo wad (ludzkich ułomności) ale wbrew pozorom to właśnie one sprawiają, że jestem wyjątkowa i niepowtarzalna. Unikatowy egzemplarz Dzielnej Niewiasty stworzonej przez samego Boga. Stworzonej przez Miłosiernego Boga z Bożej Miłości.

    Bywają jednak chwile, kiedy pod wpływem tego co pokazywane jest w mediach i środkach masowego przekazu, w głębi duszy wydaje mi się, że jednak nie jestem taka jak być powinnam – nie wystarczająco: dobra, piękna, idealna, czegoś mi brakuje. W tedy zawsze przypominam sobie te słowa:

    „O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakże piękna!” Pnp 4,1
    oraz: „Król pragnie twojej piękności: on jest twym panem; oddaj mu pokłon!” Ps 45,12

    Bóg nie tylko widzi moje piękno, którego ja czasem nie dostrzegam, ale również pragnie go i chce, abym Mu za nie dziękowała. To On jest moim stwórcą – każdego dnia czyni mnie i moje życie wyjątkowym. W Jego oczach jestem niczym drogocenna perła czy też koronny klejnot:

    „Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga” Iz 62,3

    Tylko ode mnie samej zależy, czy będę słuchać tych Bożych komplementów, czy w nie uwierzę i pozwolę Bogu traktować się jak Bożą Księżniczkę, którą przecież jestem będąc Córką Boga, bo przecież zostałam „STWORZONA PRZEZ BOGA”.

    „Stać się kobietą, jaką Bóg chciał, abyś była” – to zadanie dla każdej współczesnej Dzielnej Niewiasty, która pragnie każdego dnia słuchać Bożych komplementów!

  • eS

    eS

    Link do komentarza poniedziałek, 19, wrzesień 2016 11:25

    i konkurs się coś nie pojawił

  • Kasia

    Kasia

    Link do komentarza sobota, 17, wrzesień 2016 17:58

    Lauro, konkurs będzie w poniedziałek :-) Zapraszam do śledzenia facebooka.

  • Laura

    Laura

    Link do komentarza sobota, 17, wrzesień 2016 17:31

    Kiedy pojawi się obiecany (1-go na fb) września konkurs związany z tą książką? :)

  • Sofii

    Sofii

    Link do komentarza sobota, 17, wrzesień 2016 11:29

    Bardzo chciałabym przeczytać tę lekturę, bo zapowiada się na prawdę obiecująco. :)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę