I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz! (J 8, 11)

Przywilej bycia kobietą

Jeszcze kilka tygodni temu razem z mężem nie mogliśmy doczekać się chwili, w której poczujemy pierwsze ruchy dziecka. Patrząc na zaokrąglony delikatnie brzuch, dumny tata powiedział: chciałbym, żeby już dawało o sobie znać kopnięciem! Ja też chciałam, tym bardziej, że nie wiedziałam jeszcze czego mogę się spodziewać. Chciałam także namacalnie poczuć, że tam rzeczywiście Ktoś jest (a podobno wątpliwości „czy naprawdę jestem w ciąży? czy naprawdę jest tam mały człowiek?” towarzyszą wielu kobietom w stanie błogosławionym). Nie trzeba było długo czekać, w 18. tygodniu ciąży, kiedy razem siedzieliśmy na kanapie, nie miałam wątpliwości – kopnęło! I to tak solidnie, rytmicznie, trzykrotnie. Nawet Mariusz zdążył poczuć. Tak przynajmniej twierdził. Być może tylko po to, by mnie nie urazić.

Minęły kolejne tygodnie. Ruchy Dziecka stały się silniejsze. Podzieliłam się z Mariuszem moimi odczuciami: To jedno z najpiękniejszych doświadczeń mojego życia. Łagodne przypominanie „tego spod serca”, że jest, że nie mogę o nim zapomnieć. Przytaknął jako ten, który zazwyczaj nie jest w zasięgu, gdy akurat Maluch się budzi, który nie zdąża dobiec, a gdy już niby wyczekuje, to albo odkłada dłoń zbyt wcześnie, albo wcale nie odczuwa ruchów. „O teraz, kopnął! Czułeś?” „No tak jakby… Właściwie nie za bardzo…” „Jak mogłeś TEGO nie poczuć?” „Ale ty przecież czujesz to z dwóch stron! Czujesz inaczej. Czujesz to lepiej. To jest kobiecy przywilej.” I jak tu się nie zgodzić?

Czy kobiecość ma swoje przywileje? Czy kobiecość sama w sobie jest przywilejem? Przywilej, według swojej definicji i źródła, to pewne szczególne prawo nadane przez władcę (taka prawnicza nomenklatura). Czyż nie możemy zatem mówić o dwóch różnych nadanych przez naszego Stwórcę przywilejach? Po pierwsze – przywilej bycia kobietą, po drugie – przywilej bycia mężczyzną. Bo któż powiedział, że jedno dobro musi wykluczać drugie?

Jednak częściej zwykło się rozważać raczej nasze kobiece nieuprzywilejowanie i to wcale nie bez powodu. Historia świata pokazuje, że kobietom częstokroć bywało ciężej. Były dyskryminowane, w społeczeństwie umniejszano ich rolę, stosowano wobec nich przemoc. Zresztą to nie tylko historia, to wciąż codzienność. A nawet jeśli nie ma celowej dyskryminacji, to pojawia się przecież po prostu pewna niewygoda bycia kobietą, związana z naszym tajemniczym i niezwykłym ciałem, z naszą skomplikowaną psychiką, z naszymi emocjami… Sama przez to przechodziłam kiedyś dotkliwie i dlatego rozumiem te dziewczyny, które nie mogą pogodzić się z wieloma kobiecymi przypadłościami, tym bardziej, że świat im mówi: musisz być zawsze piękna, zawsze dyspozycyjna, uśmiechnięta, przebojowa i na siłach, itd. Ale że aż tak daleko nie akceptujemy naszych przywilejów, jakby specjalnie lub już nawykowo, stawiając je w złym świetle, o tym się przekonuję coraz częściej w poradni, na rozmowach, gdzieś wyłapując z wypowiedzi między słowami. O tym jeszcze kiedyś więcej opowiem.  

Zatem rację ma Alice von Hildebrand rozważając naszą sytuację w ten sposób (w swojej książce „Przywilej bycia kobietą”):

Kto w ogóle wybrałby sobie takie ciało, które począwszy od okresu dojrzewania może sprawiać tyle kłopotów, być powodem niewygód, i ogromnego bólu? Kto chciałby tygodniami, a nieraz i miesiącami doznawać nudności, które towarzyszą okresowi ciąży? Kto dobrowolnie zgodziłby się na rodzenie w dotkliwych bólach?

Jest jednak i druga strona tego medalu. Nasze ciało, które sprawia tyle bólu i trudności pozwala nam na doświadczenia dla mężczyzn nieosiągalne jak przywołane wcześniej odczuwanie ruchów Dziecka. Zapewne też tak jest z karmieniem piersią. A jest to tylko pewien aspekt naszego szerokiego przywileju, który, jak wierzę, rozciąga się nie tylko na kobiety, które są biologicznymi matkami, choć w przypadku macierzyństwa możemy wskazać na fakt bardzo namacalny, stąd tak wyraźny. Chesterton, rozważając różnicę ról kobiecych i męskich stwierdza, że nie ma tu równości, bo przywilej, jakim została obdarzona niewiasta, jest niewyobrażalny. Pisze on nawet o pewnej wyższości kobiet w tym kontekście:

W żaden sposób nie da się nigdy pominąć tej niezwykłej wyższości, jaką charakteryzuje się płeć żeńska, bo nawet dziecko płci męskiej rodzi się jako bliższe swej matce niż swemu ojcu.

Feminizm kojarzony najczęściej z walką o prawa kobiet, z walką wobec przejawów dyskryminacji, często pomija nasz przywilej, np. macierzyństwa, ukazując go jedynie jako balast. Wiele feministek zachowuje się trochę tak, jakby pragnęło nie tyle naszego przywileju, ale przywileju nadanego mężczyznom, podważając w ten sposób rozporządzenie Stwórcy. Nowy feminizm (do którego wzywał Jan Paweł II)  jest w tym kontekście wyjątkowy – oprócz postulatów zwalczania wszelkiej dyskryminacji, podkreśla i niemalże każe rozkoszować się naszym „geniuszem kobiety”, naszymi największymi przywilejami, a więc byciem kobietą w samej istocie, w prawdzie o nas samych, w prawdzie, która pochodzi z Prawdy i Miłości. 

Katarzyna Marcinkowska

- z wykształcenia filozof (MISH UJ). Szczęśliwa żona Mariusza, mama Irusia i Stefanka. Zafascynowana teologią ciała, filozofią dialogu, nowym feminizmem oraz macierzyństwem w jego wszystkich wymiarach. Szuka wciąż nowych możliwości łączenia teorii z praktyką. Autorka Kalendarza Kobiety 2014, 2015 i 2016 oraz projektu Między Niewiastami. Prowadzi warsztaty, konferencje i spotkania dla kobiet. Wraz z mężem prowadzi konferencje i warsztaty na temat miłości oraz różnic płciowych oraz kurs przedmałżeński „Przepis na Miłość!”. Wierzy w miłość na całe życie, w piękno i prawdę, w „geniusz kobiety” oraz w to, że „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

2 komentarzy

  • Aneta

    Aneta

    Link do komentarza piątek, 16, sierpień 2013 18:53

    Pięknie, prawdziwie i słusznie napisane! :-)

  • Marysia

    Marysia

    Link do komentarza wtorek, 13, sierpień 2013 11:06

    Dla mnie czucie ruchów dziecka to było także niezwykłe doświadczenie!!!! Zgadzam sie, że to piękny kobiecy przywilej. Karmienie piersią też :)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę