Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał (Ps 37, 5)

Niegrzeczne dziewczynki w Biblii

„Panie, kiedy czujemy się najgorsze z najgorszych, daj nam pokorę, abyśmy się nawróciły. Zmienień nasze brudne serca na czyste. Napełnij nas świeżą nadzieją na naszą wieczność z Tobą.” (L. C. Higgs)

Dziesięć różnych kobiet o odmiennym statusie społecznym, pochodzeniu i problemie, które łączy uwiecznienie na kartach Pisma Świętego i wrzucenie przez Liz Curtis Higgs do kategorii „niegrzecznych dziewczynek”. Ale niegrzecznych na różne sposoby. Zranionych, zagubionych, ogarniętych żądzą pieniędzy, rozkoszy, sławy albo wiedzy. Takich, które zbaczają z dobrej drogi, takich, które właściwej drogi nigdy nie poznały i takich, które pogrążone w ciemnościach, odnajdują światło i w jednej chwili zmieniają całe dotychczasowe życie. Historie z happy endem i bez niego, ale każda z morałem. 

Liz Higgs w każdym rozdziale opisuje historię jednej z Niegrzecznych. Najpierw wprowadza nas w jej życie i sytuację poprzez uwspółcześnienie i rozszerzenie biografii (co prawda znajdujemy się w dość amerykańskich realiach gdzieś w Teksasie czy u podnóża uśpionych wulkanów, ale zdecydowanie jest to wersja nam bliższa i ułatwiająca uchwycenie sprawy). Następnie krok po kroku, zdanie po zdaniu, zgłębiamy opis biblijny. Razem z autorką przechodzimy przez życie każdej postaci, z wielkim szacunkiem, ze zrozumieniem, z ubolewaniem albo z radością. Z każdej historii Liz wypunktowuje kilka myśli do zapamiętania, coś na kształt wniosków i podsumowań po dobrze odbytej lekcji, które naprawdę pomagają spojrzeć z nowej strony na znane nam już motywy albo po prostu przypominają o tym, co tak oczywiste, że aż czasem niewidoczne. I tak Ewa uczy nas, że powinnyśmy poznawać Słowo Boże, byśmy nie zostały zwiedzione, historia Żony Lota wskazuje na to, jak ważna jest gotowość wyruszenia w drogę i zostawienia wszystkiego w każdej chwili, kiedy tylko wzywa nas do tego Bóg, a opowieść o Dalili poucza, byśmy wobec naszych mężczyzn nie stosowały nożyczek, bo „świat już wystarczająco podcina skrzydła naszym mężom”. Uwieńczeniem rozdziału są zaś pytania - naprawdę dobrze skonstruowane, przemyślane i rozwijające. A więc gratka dla tych czytelniczek, które chciałyby jeszcze dłużej pozostać z bohaterkami i dogłębniej zrozumieć naukę, jaka z ich życia płynie. 

To historie, które naprawdę się zdarzyły. To kobiety, które naprawdę żyły, kochały i upadały, a niektóre z nich zdążyły też powstać. Kobiety takie jak my, choć do tego akurat niełatwo się przyznać. Autorka mówi o tym wprost: „Ja każdego dnia w jakiś sposób mogę się utożsamić z nimi wszystkimi.” Z nimi wszystkimi, bo każda z nich potrzebowała Zbawiciela. Każda. I to jest piękna, Dobra Nowina tej opowieści. O tym, że pomimo naszych upadków i złych skłonności, nie jesteśmy same, ale jesteśmy dogłębnie kochane i przyjęte przez Miłość.

„Szymon ją widział, ale widział w niej tylko to, czym była, ale nie to, kim była. Patrzył na jej kształt, ale nie widział twarzy. Przyglądał się jej czynnościom, ale nie spojrzał w oczy, nie nawiązał kontaktu jak człowiek z człowiekiem. - Zobacz ją – prosił Jezus – zobacz ją tak, jak Ja ją widzę.” (Z historii o Jawnogrzesznicy)

ON widział je wszystkie nie jako niegrzeczne, ale jako piękne. Tylko nie każda z nich zobaczyła swoje odbicie w oczach Stwórcy.  

 Liz Curtis Higgs, Niegrzeczne dziewczynki w Biblii, wyd. Aetos 2014. 

W księgarni KiM

Katarzyna Marcinkowska

- z wykształcenia filozof (MISH UJ). Szczęśliwa żona Mariusza, mama Irusia i Stefanka. Zafascynowana teologią ciała, filozofią dialogu, nowym feminizmem oraz macierzyństwem w jego wszystkich wymiarach. Szuka wciąż nowych możliwości łączenia teorii z praktyką. Autorka Kalendarza Kobiety 2014, 2015 i 2016 oraz projektu Między Niewiastami. Prowadzi warsztaty, konferencje i spotkania dla kobiet. Wraz z mężem prowadzi konferencje i warsztaty na temat miłości oraz różnic płciowych oraz kurs przedmałżeński „Przepis na Miłość!”. Wierzy w miłość na całe życie, w piękno i prawdę, w „geniusz kobiety” oraz w to, że „dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

1 komentarz

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę